Pamięć o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu musi być wolna od manipulacji politycznych – Alferow
Alferow ogłosił to na Facebooku , podaje Ukrinform.
Podczas uroczystości na cmentarzu katolickim odbyło się nabożeństwo żałobne, a po modlitwie uczestnicy złożyli kwiaty pod krzyżem pamiątkowym.
„Mówiąc o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu w 1943 roku, uznajemy, że miały one miejsce i muszą być upamiętnione. Ta pamięć musi być szczera, odpowiedzialna i wolna od manipulacji politycznych. Nie może stać się bronią, która ponownie podzieli Ukraińców i Polaków” – podkreślił Alferow.
Jego zdaniem Ukraińców i Polaków powinna łączyć świadomość, że oba narody zrozumiały błędy przeszłości i są gotowe do współpracy na rzecz przyszłości. Przewodniczący UINP wyraził nadzieję, że pamięć o tragedii stanie się symbolem „zdolności do przezwyciężenia ciężaru historycznych zniewag, bez negowania prawdy i nie zapominania o zmarłych”.
Zauważył, że zwycięstwo nad przeszłością nie polega na zapomnieniu o niej, ale na umiejętności niedopuszczania, aby tragedie przeszłości determinowały przyszłość.
„Nie możemy zmienić przeszłości ani przywrócić życia niewinnie zabitym. Ale możemy i musimy zastanowić się nad popełnionymi wówczas błędami, z godnością uczcić pamięć wszystkich ofiar i zrobić wszystko, aby taka tragedia nigdy się nie powtórzyła” – podkreślił Alferow.
Poinformował również, że 12 lipca z inicjatywy Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej i Prawosławnego Kościoła Ukrainy we wszystkich parafiach Eparchii Wołyńskiej odbędą się nabożeństwa żałobne za niewinnie pomordowanych Polaków i Ukraińców.
Jak poinformował Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej , w wydarzeniach wzięli udział m.in. wiceminister kultury Ukrainy Iwan Werbycki, minister obrony narodowej Polski Władysław Kosiniak- Kamysz, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny RP na Ukrainie Piotr Łukasiewicz oraz inni przedstawiciele władz polskich.
„Przybyłem tu, aby oddać hołd, oddać cześć i upamiętnić tych, którzy przelali krew jako męczennicy. Ale jesteśmy tu dzisiaj, aby pamiętać i ostrzec, aby podobne doświadczenie między narodami polskim i ukraińskim nigdy się nie powtórzyło” – powiedział polski minister obrony.
Dodał, że w tym pamiętnym dniu warto rozmawiać nie tylko o przeszłości, ale także o przyszłości, która bez prawdy, pamięci i przebaczenia jest niemożliwa.
Kosiniak-Kamysz oświadczył, że to upamiętnienie „jest nam po prostu niezbędne, abyśmy mogli osiągnąć całkowite przebaczenie. Przychodzę dziś na Wołyń ze znakiem pokoju, z wyciągniętą ręką pokoju”.
Ambasador Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz zauważył, że „historia dwóch narodów żyjących na tej samej ziemi to przede wszystkim historia sporów i wzajemnie zadawanych cierpień”. Jest to jednak również lekcja na przyszłość, na rzecz lepszego sąsiedztwa między dwoma odrębnymi, suwerennymi narodami i państwami.
„Korygujemy tę historię… tworząc nowoczesne sojusze, przyjaźnie i akty wzajemnej pomocy. Polska zaoferowała Ukrainie taki sojusz w 1991 roku, uznając jej niepodległość, a zwłaszcza w 2022 roku, udzielając pomocy narodowi broniącemu się przed niesprawiedliwą, okrutną agresją. Ukraina z kolei oferuje Polsce taki sojusz w formie aktów przyjaźni, w tym oddalania barbarzyńskiej Rosji od Europy Środkowej” – zauważył polski dyplomata.
Jak poinformowano, w Warszawie powstanie Ściana Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami wszystkich zidentyfikowanych polskich ofiar wojen XX wieku na Ukrainie, w tym ofiar tragedii wołyńskiej.
Na terenie dawnych wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka, w rejonie kowelskim obwodu wołyńskiego, 13 lipca rozpocznie się nowy etap badań, którego celem będzie ekshumacja i ponowny pochówek szczątków mieszkańców, którzy zginęli w sierpniu 1943 roku.
W miejscowości Puźniki w obwodzie tarnopolskim ekipa ukraińskich i polskich archeologów w trakcie drugiego etapu prac poszukiwawczych nie odkryła masowego pochówku szczątków poległych w czasie II wojny światowej .
Zdjęcie: UINP