Forum Bezpieczeństwa w Rzeszowie: wizyta Swyrydenko i zamieszanie wokół ukraińskiej balistyki
Podczas konferencji „W drodze do URC. Wymiar bezpieczeństwa i obrony” w Rzeszowie miały miejsce wydarzenia o prawdziwie przełomowym znaczeniu dla stosunków dwustronnych między Ukrainą a Polską. Świadczy to o zrozumieniu potrzeby postępu w dziedzinie bezpieczeństwa, która nabiera dziś coraz większego znaczenia w relacjach ukraińsko-polskich.
Korespondent Ukrinformu szczegółowo zbadał, co działo się na oficjalnych konferencjach i imprezach towarzyszących, a także za kulisami.
W DRODZE DO GDAŃSKA
Konferencja „W drodze do URC. Wymiar Bezpieczeństwa i Obrony”, jak sama nazwa wskazuje, stanowiła etap pośredni do głównego wydarzenia roku w Polsce na torze ukraińskim – Międzynarodowej Konferencji Odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w dniach 25-26 czerwca w Gdańsku (URC 2026). Planowany jest udział delegacji ze 100 krajów , w tym ponad 40 na szczeblu rządowym.
Warszawa od dawna zabiega o prawo do organizacji tego corocznego międzynarodowego wydarzenia na swoim terytorium, które w tym roku odbędzie się już po raz piąty. I przygotowuje się do tego, aby przyniosło ono realne, praktyczne rezultaty. Jak zauważył jeden z przedstawicieli polskiego rządu w rozmowie z agencją, dla Polski ważne jest, aby konferencja w Gdańsku przyniosła konkretne decyzje i rezultaty, „a nie, jak to często bywa, aby tego typu wydarzenia różniły się od siebie jedynie menu lunchowym”.

Tydzień przed konferencją w Rzeszowie, pełnomocnik rządu RP ds. organizacji URC 2026 Eliza Zeidler podkreśliła, że strona polska, w przeciwieństwie do organizatorów w latach ubiegłych, zdecydowała się na zorganizowanie tylko jednej konferencji z cyklu „W drodze do URC”, aby nie rozpraszać wysiłków, a skupić się na jednym z najważniejszych aspektów – bezpieczeństwie i obronności .
Wybór Rzeszowa na miejsce tej konferencji poświęconej bezpieczeństwu nie był przypadkowy. Po pierwsze, Rzeszów jest miastem-ratownikiem Ukrainy (status ten Ukraina przyznała kilku europejskim miastom za pomoc Ukraińcom w 2022 roku) i centrum administracyjnym regionu przygranicznego z Ukrainą, gdzie znajduje się główny ośrodek pomocy dla Ukrainy – „Jasionka”. Po drugie, miasto to, a w ogóle województwo podkarpackie, to region Polski, w którym zlokalizowanych jest wiele przedsiębiorstw przemysłu obronnego, które mogą być zainteresowane współpracą z ukraińskim przemysłem zbrojeniowym. Ponadto, wydarzenie odbyło się w Politechnice Rzeszowskiej, ośrodku inwestującym znaczne środki w badania i rozwój technologii dronów. Wreszcie, Rzeszów jest rodzinnym miastem pełnomocnika rządu polskiego ds. odbudowy Ukrainy, Pawła Kowala.
PIERWSZA WIZYTA SWYRYDENKO W POLSCE
Konferencja w Rzeszowie składała się z kilku komponentów strukturalnych: polityczno-eksperckiego, wystawowego i praktycznego – turnieju wyścigów FPV.

Choć informacje o planach udziału premierów Ukrainy i Polski, Julii Swyrydenko i Donalda Tuska, w konferencji krążyły od dawna, do niedawna nie było pewności, czy do niej dojdzie. Przyjazd premier Ukrainy był znaczący, ponieważ była to jej pierwsza wizyta w Polsce na tym stanowisku.
Ważne były również oficjalne przemówienia szefów rządów. Swyrydenko podkreśliła w szczególności, że Ukraina, z odbiorcy zachodniego uzbrojenia, stała się ważnym globalnym graczem w produkcji zaawansowanych technologicznie produktów, przede wszystkim dronów i pocisków rakietowych, w ciągu czterech lat wojny z Rosją na pełną skalę i jest gotowa dzielić się swoim doświadczeniem z partnerami, w tym z Polską .
Premier Tusk, niejako odpowiadając na jej apel, zauważył w swoim przemówieniu, że Polska zbuduje własną „flotę dronów”, która będzie opierać się na doświadczeniu i technologii Ukrainy .
Niepubliczna część wizyty Swyrydenko w Polsce obejmowała rozmowy w cztery oczy z Tuskiem, a także oficjalne rozmowy delegacji. Strony omówiły wiele kwestii dwustronnych. Oprócz przemysłu obronnego, poruszono kwestie energetyki, handlu dwustronnego oraz rozwoju infrastruktury granicznej i logistycznej.
Jak dowiedział się Ukrinform, Swyrydenko i Tusk odbyli dość długą, osobistą rozmowę za zamkniętymi drzwiami. Zakres tematów będących przedmiotem wspólnego zainteresowania jest szeroki, a szefowie rządów mieli okazję omówić wiele drażliwych kwestii, wspólnych projektów i strategii. Możliwe (choć nie jest to faktem), że podczas tej rozmowy Tusk uprzedził Swyrydenko o planach poważnej wymiany, do której doszło następnego dnia. Jak wiadomo, w wyniku wymiany w formule „5 na 5” między kilkoma państwami, rosyjski archeolog Aleksander Butyagin, który został zatrzymany w Warszawie na wniosek Ukrainy o ekstradycję i miał trafić w ręce ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości, został przewieziony do Moskwy. Dzięki temu znany białoruski dziennikarz polskiego pochodzenia Andrzej Poczobut i dwie inne ważne dla Warszawy osoby zostały zwolnione z więzienia.

FURORA UKRAIŃSKIEJ BALISTYKI
Swyrydenko i Tusk odwiedzili wystawę obronną w Rzeszowie, na której swoje produkty zaprezentowało prawie 120 firm, w tym 45 z Ukrainy .
Znana ukraińska firma Fire Point – producent pocisków manewrujących dalekiego zasięgu „Flamingo” – po raz pierwszy jednocześnie zaprezentowała za granicą makiety swoich pocisków balistycznych FP-7 i FP-9. Pracownik firmy powiedział Ukrinformowi, że FP-7 o zasięgu do 300 kilometrów jest w rzeczywistości ukraińskim odpowiednikiem amerykańskiego pocisku ATACMS. Pocisk ten przechodzi obecnie testy i wkrótce trafi na wyposażenie Sił Zbrojnych Ukrainy. Nazwał on pocisk balistyczny FP-9 „długim ramieniem Ukrainy”, które może dotrzeć do Moskwy i Sankt Petersburga i uderzyć w strategiczne cele wroga.
„Kiedy taki pocisk przeleci nad Moskwą, wiele zmieni się w umysłach Rosjan” – jest przekonany przedstawiciel firmy.
Testy rakiety FP-9, będącej odpowiednikiem rosyjskiej rakiety S-400, rozpoczną się w czerwcu, a jej pierwsze zastosowania bojowe planowane są na koniec roku.
Według przedstawiciela Fire Point, zainteresowanie ukraińską balistyką na targach było ogromne. Uczestnicy konferencji i przedstawiciele firm zbrojeniowych z innych krajów „ustawili się w kolejce”, aby dowiedzieć się więcej o ukraińskich pociskach rakietowych, a podczas montażu modeli pocisków, organizatorzy i inni międzynarodowi wystawcy obserwowali wydarzenie z różnymi emocjami: zainteresowaniem, zazdrością, a nawet pewnym strachem.

Nawiasem mówiąc, podczas prezentacji modelu pocisku FP-9, który po raz pierwszy publicznie zademonstrowano w Rzeszowie, ukraińscy i światowi eksperci dowiedzieli się, że ten pocisk balistyczny jest znacznie większy i potężniejszy, niż wcześniej szacowano na podstawie zdjęć. Było to prawdziwe zaskoczenie dla partnerów i, bez wątpienia, szok dla Moskwy.
Swoje produkty zaprezentowali również inni ukraińscy producenci, na przykład firma SkyFall z ciężkim heksakopterem szturmowym „Wampir”, nazywanym również „Babą Jagą” ze względu na przenikliwy dźwięk i możliwość operowania w nocy. Na wystawie zaprezentowano również ukraińskie rozwiązania w dziedzinie naziemnych kompleksów robotycznych , w szczególności firmy TarGun i innych.
PAMIĘTNY TURNIEJ FPV
W Rzeszowie odbyło się również inne ważne wydarzenie – międzynarodowe zawody dronów FPV AIR BRIDGE: UA×PL , współorganizowane przez stronę ukraińską. W ramach turnieju uczestnicy, w większości z Ukrainy, pilotowali drony FPV, pokonując specjalnie przygotowany tor przeszkód.
Zawody pokazały ukraińskie doświadczenie w dziedzinie technologii FPV, nowoczesny system treningowy oraz nową rolę tego sportu jako narzędzia rozwoju państwa. Wiceminister Młodzieży i Sportu Ukrainy ds. Rozwoju Cyfrowego Witalij Ławrow powiedział w wywiadzie dla Ukrinform, że ministerstwo koordynuje rozwój sportów technologicznych i zapewnia systemowe wsparcie .

Zauważył, że w ubiegłym roku na Ukrainie odbył się szereg krajowych turniejów w tej dyscyplinie sportu, w szczególności w dyscyplinach: wyścigi dronów, wyścigi dronów z ładunkiem, zrzuty dronów dla precyzji, misje naziemnych kompleksów robotycznych, cyberbezpieczeństwo. Według niego, w tym roku nacisk położony jest na rozwój sportów technologicznych w regionach. Dzięki temu wiele osób będzie mogło nabyć i doskonalić umiejętności sterowania dronami FPV, co jest ważne w czasie stanu wojennego na Ukrainie i dla rozwoju ukraińskiej gospodarki, zwłaszcza w sektorze rolnym, w akcjach ratowniczych lub logistycznych, a także podczas rozminowywania terenów. Strona ukraińska chce również zorganizować jeszcze większy turniej tego typu na URC 2026 w czerwcu w Gdańsku.

CZEKAJĄC NA UMOWY OBRONNE
Zgodnie z wynikami negocjacji, a także na marginesie dyskusji na forum, panowała atmosfera zbliżających się zmian jakościowych i gotowości do nowego kamienia milowego we współpracy ukraińsko-polskiej w sektorze obronnym. Nie jest tajemnicą, że współpraca między Ukrainą a Polską w przemyśle obronnym nie spełnia oczekiwań Kijowa i Warszawy. Przyznał to na marginesie forum w szczególności doradca prezydenta Ukrainy ds. strategicznych Ołeksandr Kamyszyn , który zauważył, że w dziedzinie kontraktów obronnych z innymi krajami, na przykład z Niemcami, Ukraina zaszła znacznie dalej niż z Polską.
„Niestety, dziś nie mamy wielu wspólnych działań z Polską . My i strona polska zastanawiamy się, jak to zrobić ” – zauważył Kamyszyn.

Wyraził oczekiwanie, że co najmniej do konferencji w Gdańsku uda się wypracować „tzw. polski model”, a w czerwcu zostaną podpisane pierwsze umowy między firmami ukraińskimi i polskimi.
Polska rozumie również, że Warszawa, podobnie jak inne kraje UE, pozostaje w tyle we współpracy z Kijowem w sektorze obronnym. Jest to sytuacja jeszcze bardziej niekomfortowa dla Polski, biorąc pod uwagę fakt, że kraj ten jest w tym roku organizatorem międzynarodowej konferencji na temat odbudowy Ukrainy i rości sobie prawo do roli głównego centrum logistycznego powojennej odbudowy Ukrainy.
Źródła ze strony polskiej zaznajomione z negocjacjami poinformowały Ukrinform, że „istnieje poczucie, że coś zaczyna się zmieniać na lepsze i wkrótce zobaczymy to przyspieszenie”. Premier Tusk jest osobiście zainteresowany tym, aby w nadchodzących miesiącach realne rezultaty ukraińsko-polskiej współpracy w sektorze obronnym stały się namacalne. A obszarów tej współpracy jest wiele. Jak poinformowali agencję szefowie dużych polskich firm zbrojeniowych, oprócz produkcji dronów, strona polska jest zainteresowana współpracą z Ukrainą w dziedzinie technologii rakietowych, produkcji silników odrzutowych i systemów walki elektronicznej. Ważne jest, aby istniała wola polityczna i gotowość do działania na rzecz korzystnej dla obu stron współpracy opartej na formule „win-win”.
Jurij Banachewycz , Rzeszów – Warszawa
Zdjęcie: Ukrinform, Gabinet Ministrów