Kreml przedstawi „rozejm energetyczny” jako ustępstwo w nadchodzących rozmowach – ISW
Tak wynika z raportu Instytutu Badań nad Wojną (ISW), donosi Ukrinform.
Analitycy zauważyli, że zgodnie z oświadczeniem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, moratorium na ataki energetyczne miało wejść w życie po rozmowach trójstronnych w dniach 23-24 stycznia i trwać do następnej rundy negocjacji, które pierwotnie zaplanowano na 1 lutego, ale później przełożono na 4 i 5 lutego.
Zełenski powiedział, że Stany Zjednoczone zaproponowały moratorium w celu deeskalacji wojny i że delegacje USA, Ukrainy i Rosji planują omówić dalsze środki deeskalacyjne w drugiej rundzie rozmów.
ISW podkreśliło, że Moskwa w przeszłości proponowała krótkoterminowe porozumienia o zawieszeniu broni, aby przedstawić Kreml jako działający w dobrej wierze i symulować zainteresowanie Rosji pokojowym rozwiązaniem wojny, jednocześnie wielokrotnie odrzucając apele Ukrainy i Stanów Zjednoczonych o dłuższe lub stałe moratorium na ataki dalekiego zasięgu lub o zawieszenie broni.
Kreml zgodził się na krótkoterminowe moratorium dopiero po wyrządzeniu poważnych szkód w ukraińskiej sieci energetycznej, zauważają eksperci.
„Kreml prawdopodobnie będzie próbował przedstawić swoje przywiązanie do moratorium na ataki energetyczne jako znaczące ustępstwo mające na celu uzyskanie przewagi w przyszłych rozmowach pokojowych, nawet jeśli wykorzystał te kilka dni na zgromadzenie pocisków na potrzeby większego ataku zbiorowego” – czytamy w raporcie.
Należy zauważyć, że krótkoterminowe moratorium nie oznaczało znaczących ustępstw na rzecz Rosji, gdyż siły rosyjskie kontynuowały ataki na ukraińską logistykę i infrastrukturę w okresie obowiązywania moratorium.
Jak donosi Ukrinform, w nocy z 3 na 4 lutego wróg zadał ukraińskiemu sektorowi energetycznemu najpotężniejszy cios od początku 2026 roku. Rosyjscy najeźdźcy wykorzystali w tym celu ponad 70 rakiet i 450 dronów szturmowych .