Wasyl Sztefko - wojskowy z protezami
W radzie wiejskiej pierwsze dwa granaty poleciały mi pod nogi
20.12.2023 12:29

W ekskluzywnym wywiadzie z Ukrinform były żołnierz 128 brygady, który z dwiema protezami poszedł na wojnę, a obecnie ze względu na stan zdrowia jest wydalony ze szeregów Sił Zbrojnych Ukrainy, opowiedział o grudniowym ataku terrorystycznym, który przeżył. 15 grudnia w Radzie Wiejskiej Kerecka.

WSZYSTKO STAŁO SIĘ W KILKA SEKUND

- Film opublikowany przez organy ścigania przedstawia pierwsze granaty rzucone przez oskarżonego posła w terroryzmie, rzucony w twoją stronę.

- Tak, pierwsze dwa granaty, które rzucił, przeleciały mi pod nogami. W sumie rzucił ich pięć. Te pierwsze - na prawo od siebie, dokładnie w moją stronę, bo siedziałam w pierwszym rzędzie.

- Z nagrania widać, że zarówno ty, jak i reszta osób znajdujących się na tej sali, jakoś w ogóle nie zareagowaliście na granaty: ludzie nie wstawali z miejsc, nie próbowali uciekać ani nic. . .

- Wszystko wydarzyło się w ciągu kilku sekund. Wszedł, wyjął je z kieszeni i wyrzucił. Pamiętam, że zdążyłam tylko powiedzieć: „Przebacz mi Boże”, a już leżałam na ziemi. Potem - szpital.

PROTEZY MNIE URATOWAŁY

- Czy otrzymałeś rany od odłamka?

– Uratowały mnie protezy, właściwie kobieta potem usunęła z nich ułamki. Jedna proteza jest mocno zniszczona, druga mniej. Trzeba będzie je zmienić, ale to jeszcze długo, bo mam fragmentaryczną ranę na nogach, uszkodzone tkanki miękkie. W zeszłym roku zachorowałem na cukrzycę, więc moje rany są trudne do gojenia i często krwawią. Cukier podskoczył – najwyraźniej z powodu szoku. Lekarze zastanawiają się, co ze mną dalej zrobić. Leki wystarczą, opieka w szpitalu jest dobra. Bliscy i znajomi rozdają pyszności – już im mówię, że wystarczy, bo tyle nie zjem. Było mnóstwo telefonów od kolegów z wojska, gdy dowiedzieli się o tym, co się stało...

- Czy rozpoznali cię na nagraniu z akcji?

- Tak i dobrze. Telefon został przełączony w tryb cichy, bo rozmów było dużo. Odpowiedziałem wszystkim później, kiedy już zacząłem dochodzić do siebie.

NA SESJI WŁAŚNIE WRĘCZYLI CERTYFIKAT, WTEDY „POWITAŁ” MNIE GRANATEM

- Czy byłeś deputatem rady wsi Kerecki?

- Jestem z Kusznicy, byłem deputatem ze swojej wsi. Na sesji byłem pierwszy raz: niedawno zostałem zwolniony z wojska – z protezami zaczęło mi się chodzić ciężko, bo zachorowałem na cukrzycę – więc zdecydowałem, że mogę w jakiś sposób pomóc mojej społeczności. Chciałem zapewnić większe wsparcie dla wojskowych i ich rodzin. Przekonywałem, że jak w zeszłym roku w Siłach Zbrojnych odebrano nam premie i zamiast 40 tysięcy zaczęliśmy dostawać 20, to jest OK, wszyscy wszystko zrozumieli i przeżyli. Możnowładcy przetrwaliby także bez premii.

Tego dnia na sesji rady sołeckiej wręczono mi właśnie zaświadczenie. No cóż, przywitał mnie granatami.

- Czy Pan i Pana koledzy mogli się spodziewać podczas sesji takich działań ze strony posła, który rzucił granaty?

- Nikt nawet nie pomyślał, że do tego dojdzie! Widzieliśmy, że coś planował, ale w radzie wiejskiej nikt by nie pomyślał o granatach! Jest gorzej niż na wojnie – tam dokładnie wiadomo, kim jest wróg, na kogo należy uważać i czego się po nim spodziewać. Tego się tutaj nikt nie spodziewał.

Jeśli masz pretensje do głowy - idź rozmawiać, ale rzucać granaty pod nogi?! Czy pomyślałeś o reszcie ludzi? Każdy może się wykipieć, są różne sytuacje, ale najważniejsze jest życie człowieka. Zwłaszcza w naszych czasach, kiedy ludzie codziennie umierają z powodu działań wroga. Bardzo współczuję bliskim mężczyzny, który zmarł w szpitalu – był dobrym człowiekiem. Są też inne ofiary w poważnym stanie, ludzie mogą pozostać niepełnosprawni do końca życia. To wielki smutek...

WSZYSTKIE OFIARY CZUJĄ DUŻE WSPARCIE

- Prawdopodobnie widzieliście komentarze na portalach społecznościowych ze wsparciem zamachowca...

- Tak, ludzie robią z niego swego rodzaju „mściciela ludu”, piszą, że on też wcześniej służył w 128. brygadzie. To kłamstwo, kiedy mogłem, odpisałem w komentarzach, że nie powinni pisać takich rzeczy, bo rzucają tylko cień na 128 brygadę i kompromitują tych, którzy walczą i giną jako prawdziwi patrioci swojej ziemi. I nasi chłopcy też takim osobom odpisują, że to nieprawda.

- Czy Ty i inne ofiary otrzymujecie pomoc w szpitalu?

– Tak, bardzo – wspierają bliscy poszkodowanych, jest wiele empatii i współczucia dla poszkodowanych i ich rodzin. Przecież cierpieli niewinni ludzie. Życzę wszystkim przebywającym obecnie w szpitalach szybkiego powrotu do domu bez żadnych powikłań.

* * *

Jak podaje Ukrinform, Wasyl Sztefko, żołnierz 128. brygady, po masowej inwazji w lutym 2022 r., wyjechał jako ochotnik na front, ukrywając od terytorialnego ośrodka zgromadzeń, że porusza się na dwóch protezach. Służył jako kierowca w jednym z oddziałów brygady w kierunku Zaporoża. Później ze względu na problemy zdrowotne został zesłany na tył, pełnił funkcję kierowcy w jednym z oddziałów brygady na Zakarpaciu. Kilka miesięcy temu Wasyl Sztefko został powołany do służby w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy. Do niedawna były żołnierz aktywnie służył w wojsku. Jest mieszkańcem wsi Kusznicy i członkiem lokalnej rady wiejskiej.

Jak wiadomo, 15 grudnia na Zakarpaciu we wsi Kiereckiego podczas sesji rady wiejskiej jeden z deputatów rzucił na podłogę w sali kilka granatów, które natychmiast zdetonowały się. SBU zakwalifikowała jego działania jako atak terrorystyczny. Ranne zostały 23 osoby, w tym podejrzany: 16 mężczyzn i 7 kobiet w wieku od 28 do 68 lat. Z obrażeniami o różnym stopniu ciężkości trafili do szpitali w kilku szpitalach regionu. U większości z nich zdiagnozowano rany odłamkowe. W sobotę 16 grudnia jeden z mężczyzn zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Obecnie zamachowiec został zatrzymany na podstawie art. 208 Kodeksu postępowania karnego Ukrainy. W niedzielę 17 grudnia sąd wybrał dla niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu bez zwolnienia za kaucją. Obecnie przebywa w szpitalu pod ochroną.

Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzą pracownicy Służby Bezpieczeństwa Obwodu Zakarpackiego.

Tetiana Kohutycz, Użhorod

Zdjęcie: Serhij Hudak

Przy cytowaniach i wykorzystywaniu dowolnych materiałów w Internecie, dostępnych dla wyszukiwarek, obowiązkowy jest odnośnik na pierwszy akapit «ukrinform.pl», jednocześnie cytowanie tłumaczeń materiałów z zagranicznej prasy jest możliwe tylko pod warunkiem umieszczenia odnośnika do strony ukrinform.pl oraz na stronę tego wydania. Cytowanie i wykorzystanie materiałów w offline mediach, aplikacjach mobilnych, SmartTV jest możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Ukrinformu. Materiały oznaczone jako "reklama" i "PR", jak również materiały w bloku "Komunikat prasowy" są publikowane na prawach reklamy, i odpowiedzialność za ich treść niesie reklamodawca.

© 2015-2024 Ukrinform. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projektowanie stron internetowych - Studio «Laconica»

Wyszukiwanie zaawansowaneUkryj wyszukiwanie zaawansowane
W przeciągu jakiego okresu:
-