Forum rosyjskich opozycjonistów w Warszawie: Fukuyama, Nawalny i cień Putina

Forum rosyjskich opozycjonistów w Warszawie: Fukuyama, Nawalny i cień Putina

publikacja
Ukrinform
Rosja ma dziś mniej zasobów niż kiedyś ZSRR, ale Kreml rekompensuje to większym ryzykiem swoich działań

Czwarte forum imienia Borysa Niemcowa, które tradycyjnie gromadzi elity rosyjskiej opozycji, po Berlinie i Pradze, odbyło się w tym roku w Warszawie. Głównymi animatorami forum pierwszego dnia jego działalności byli amerykański politolog Francis Fukuyama i rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny. Rozmawiali o geopolitycznym obrazie świata, głównych zagrożeniach dla bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. W epicentrum znajdowała się oczywiście współczesna Rosja.

NIEMCOW, POPIEŁUSZKO I OCZEKIWANIE NA SZYBKIE ZMIANY

Na otwarciu forum Żanna Niemcowa, córka przywódcy rosyjskiej opozycji Borysa Niemcowa, zabitego w 2015 roku w Moskwie, wyraziła opinię, że śmierć jej ojca nie poszła na marne, ponieważ w Rosji ustały polityczne zabójstwa przedstawicieli opozycji. Porównała morderstwo ojca ze śmiercią w PRL w 1984 roku kapelana opozycjnej „Solidarność” Jerzego Popiełuszki. Nie pozostało to niezauważone przez przedstawicieli polskich władz. Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, który przemawiał po Niemcowej, próbował przeprowadzić ciekawe podobieństwa: pięć lat po śmierci Popiełuszki nastąpiły w Polsce zmiany demokratyczne, a teraz minęło właśnie pięć lat od śmierci Niemcowa ... Zachęcał do zwrócenia uwagi na tę ciekawą sytuację , zauważając, że zmiany mogą być szybsze, niż można się spodziewać, jak miało to miejsce 30 lat temu w komunistycznej Polsce. Jednak „rękę Putina” Czaputowicz zauważył również w Warszawie: przez długi czas nie mógł ustawić mikrofonu do swojego wystąpienia, żartując, że Putin „może działać”.

AUTORYTARYZM I POPULIZM

Tymczasem Fukuyama podczas „wykładu na temat wolności” zwrócił uwagę na fakt, że wyrosło już nowe pokolenie, które nigdy nie żyło w czasach komunizmu. Dlatego, niestety, postrzega demokrację jako coś oczywistego, o co nie trzeba walczyć. Podkreślił, że świat wkracza w erę, gdy przed nim stoi wiele niebezpieczeństw. Pierwszym nazwał powstanie i wzmocnienie reżimów autorytarnych w Rosji i Chinach.

Fukuyama opisał Rosję jako „autorytaryzm pod pozorem demokracji” i jako państwo w konflikcie z Zachodem. Co więcej, ten konflikt nie jest otwarty, powiedział profesor na Uniwersytecie Stanforda. Celem Putina jest jak największe osłabienie przeciwnika, a teraz on umie to zrobić: używając populistów i różnych ruchów antysystemowych w Europie. Fukuyama widzi różnicę między byłym ZSRR a współczesną Rosją w tym, że w przeciwieństwie do byłych przywódców radzieckich Putin jest gotów podjąć ryzyko, które wciąż jest trudne do przewidzenia. Politolog zauważa, że ​​dziś Rosja ma nawet mniej zasobów niż kiedyś ZSRR, ale Kreml rekompensuje to większym ryzykiem swoich działań.

Według Fukuyamy Putin rozumie, że nie może „eksportować” rosyjskiego systemu wartości za granicę, co jest po prostu niedopuszczalne, i dlatego koncentruje się na zachwianiu wiary w demokracje zachodnie poprzez hybrydowe techniki walki.

Jednak technologicznie rozwinięte i bardzo ambitne Chiny nadal uważa Fukuyama za większe zagrożenie niż Rosja. Podkreślił, że autorytarny Pekin, w przeciwieństwie do Moskwy, nie jest otwarcie agresywny, ale działa o wiele ostrożniej: stara się kontrolować wszystkich swoich obywateli za pomocą nowoczesnych technologii i rozszerza wpływy na świecie dzięki różnym projektom, takim jak „Jedwabny Szlak” i tym podobne.

Innym znaczącym zagrożeniem geopolitycznym dla świata politolog nazwał wzrost populizmu, którego żywymi przykładami są Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Największym zagrożeniem dla populistów, którzy dojdą do władzy na Zachodzie, jest chęć zniszczenia mechanizmów demokratycznych w ich krajach pod hasłami, którzy rzekomo zostali wybrani legalnie w wyborach i mają demokratyczny mandat do wprowadzania zmian. I pod tym pretekstem niszczą praworządność i niezależność sądów w ich krajach. Jednak jego zdaniem obserwuje się sprzeciw wobec populizmu, gdy ludzie nie boją się przeciwstawiać bolesnemu systemowi. I takie przykłady, jak stwierdził politolog, były w Birmie lub na Ukrainie, a dziś - w Hongkongu.

IDEOLOGIA KREMLA I DZIEDZICTWO PUTINA

Podczas dyskusji o palących kwestiach w Rosji lider opozycji Nawalny rzuca okiem na amerykańskiego politologa, zauważając, że cała ideologia Kremla opiera się na fakcie, żeby udowodić, że Fukuyama się mylił.

Poruszając kwestię następców Putina, opozycjonista zauważył, że ​​obecnie na jego miejsce jest co najmniej dwóch kandydatów - obecni ministrowie obrony i spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu i Siergiej Ławrow, którzy w warunkach blokowania niezależnych kandydatów z łatwością wygrają wybory prezydenckie w Rosji. Putin może jednak chcieć utrzymać władzę, na przykład poprzez sprytne połączenie: zjednoczenie Rosji i Białorusi w konfederację i objęcie funkcji prezydenta nowej formacji państwowej. Jednocześnie przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenko, którego ambicje są nie mniejsze niż Putina, może ingerować w takie plany.

Według Nawalnego Putin, jako prezydent, wyczerpał już siebie, „mapa krymska lub ukraińską”, mimo desperackich prób utrzymania ich na porządku obrad w Rosji, nie skupia już elektoratu wokół Putina, jego autorytet słabnie.

Jednocześnie nazwał taktykę opozycji jako unifikację agendy społecznej i politycznej, koncentrując się na problemach w kraju. Nazwał największą bronią opozycji wiarę społeczeństwa, której władze nie będą w stanie pozbawić. W rezultacie opozycja robi wszystko otwarcie, ma przejrzyste sprawozdania finansowe.

Nawalny podkreślił, że teraz w Rosji nie ma zaufania do Putina, ale jest bezwładność, gdy ludzie po prostu ufają urzędnikowi stojącemu za flagą i pod wiszącym godłem. Podczas swojego wystąpienia lider opozycji zdefiniował tożsamość Putina: „To jest sowiecki patriotyzm, nostalgia za czymś, co nigdy nie istniało ...”.

INTERNET I ZAGROŻENIA

Nawalny i Fukuyama skupili się na nowoczesnych technologiach informatycznych, ich wpływ na władzę i jej utrzymanie. Fukuyama zauważył, że jego poglądy w ostatnich latach nieco się zmieniły, a wraz ze znaczącymi szansami, jakie Internet stworzył dla świata, istnieją teraz również poważne zagrożenia. Z jednej strony, jak zauważył politolog, istnieją na przykład Chiny, które całkowicie kontrolują sieć w swoim kraju, a z drugiej strony kraje zachodnie, w których Internet jest kontrolowany przez kilka gigantycznych prywatnych firm. W obu przypadkach jest to bardzo złe, podsumował.

Z kolei Nawalny zauważył, że w Rosji władze nie kontrolują Internetu i dlatego ostatnie dwa lata toczą desperacką walkę o jego kontrolę. Podkreślił, że tam, gdzie rosyjska machina władzy nie może zablokować opozycji online – przychodzi do domu offline pod postacią zamaskowanych przedstawicieli organów ścigania i zastrasza obywateli.

O UKRAINIE I SANKCJACH

Nawalny bezpośrednio mówi, że stara się unikać kwestii Krymu i Ukrainy, ponieważ jest ich już wiele w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej, w programach propagandowych. Zauważa, że ​​Kreml stara się zrobić wszystko, co możliwe, aby skupić się na Ukrainie lub Gruzji, aby zwykli Rosjanie nie koncentrowali się na problemach wewnętrznych. Jednak, w jego przekonaniu, nie jest to możliwe: efekt krymskiego syndromu w coraz mniejszym stopniu wpływa na zwykłych Rosjan. Według Nawalnego władze rosyjskie aktywnie działają przeciwko Tatarom Krymskim, ponieważ boją się ich.

Według Fukuyamy najlepszą rzeczą, jaką można teraz zrobić dla Tatarów Krymskich, jest powrót Krymu pod jurysdykcję Ukrainy. Żałował jednak, że jest to mało prawdopodobne w najbliższej przyszłości.

Nawiązując do kwestii zachodnich sankcji wobec Rosji, Nawalny zauważył, że nie był zwolennikiem sankcji sektorowych, ale był za pogłębieniem sankcji osobistych wobec wewnętrznego kręgu Putina i kremlowskich propagandystów, takich jak Władimir Sołowow.

„Będąc w Rosji wszyscy krzyczą o strasznej rusofobii w Europie, że musimy postawić konserwatywną, moralną barierę dla europejskiej niemoralności, a w piątek wieczorem wsiadamy do prywatnego odrzutowca i lecimy z rodziną do Europy. No cóż, można chyba nie wpuścić tych ludzi do Europy? ”, zauważył Nawalny, podkreślając, że Sołowow ma luksusowe nieruchomości we Włoszech, gdzie często odpoczywa.

Według rosyjskiego opozycjonisty kilkaset takich osób musi znaleźć się na listach sankcji - a Rosjanie z aprobatą zareagują na to.

Z wieloma aspektami można się zgodzić w wypowiedziach Fukuyamy i Nawalnego, ale jest o czym dyskutować. Cóż, przynajmniej w kwestiach sankcji lub kwestii „krymskiej” w Rosji. Sankcje sektorowe są bardzo potrzebne, ponieważ budżet federalny przeznaczony jest na militaryzację armii rosyjskiej, powraca w postaci pocisków i nowoczesnej broni używanej przeciwko armii ukraińskiej w Donbasie. Im mniej tych funduszy pozostaje w wyniku sankcji, tym mniej hipotetycznie wydaje się na wyścig zbrojeń w Federacji Rosyjskiej. Jednocześnie trudno jest przejść obok problemu Tatarów na Krymie, gdy naród ten jest celowo prześladowany, a następnie wypychany z półwyspu różnymi sztucznymi metodami.

Jurij Banachewycz, Warszawa

Przy cytowaniach i wykorzystywaniu dowolnych materiałów w Internecie, dostępnych dla wyszukiwarek, obowiązkowy jest odnośnik na pierwszy akapit «ukrinform.pl», jednocześnie cytowanie tłumaczeń materiałów z zagranicznej prasy jest możliwe tylko pod warunkiem umieszczenia odnośnika do strony ukrinform.pl oraz na stronę tego wydania. Cytowanie i wykorzystanie materiałów w offline mediach, aplikacjach mobilnych, SmartTV jest możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Ukrinformu. Materiały oznaczone jako "reklama" i "PR", jak również materiały w bloku "Komunikat prasowy" są publikowane na prawach reklamy, i odpowiedzialność za ich treść niesie reklamodawca.

© 2015-2019 Ukrinform. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projektowanie stron internetowych - Studio «Laconica»

Wyszukiwanie zaawansowaneUkryj wyszukiwanie zaawansowane
W przeciągu jakiego okresu:
-