Macron w ONZ: Kijów musi otrzymać więcej rakiet przechwytujących w przededniu zimy
Kijów musi otrzymać więcej pocisków przechwytujących w miarę zbliżania się zimy.
Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślił to we wtorek podczas debaty generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, informuje korespondent Ukrinform.
„Od prawie pięciu lat Rosja prowadzi brutalną wojnę przeciwko ludności cywilnej na Ukrainie i okupuje terytorium suwerennego państwa. Francja będzie nadal niezachwianie wspierać uzasadnione aspiracje narodu ukraińskiego do pokoju, bezpieczeństwa i przyszłości” – powiedział Macron.
Francja dodał, że dołoży wszelkich starań, aby jak najszybciej rozpocząć sensowne negocjacje między Ukrainą a Rosją .
„Musimy chronić Ukraińców bardziej niż kiedykolwiek. Zbliża się zima, musimy chronić ich na froncie energetycznym. Musimy zapewnić im więcej pocisków przechwytujących i chronić ludność cywilną” – podkreślił prezydent Francji.
Macron wezwał do wprowadzenia tzw. „podwójnego moratorium” – na ataki na infrastrukturę energetyczną i cywilną, a także na działania wojenne na Morzu Czarnym, co pozwoliłoby na przywrócenie dostaw zboża.
„Pomoże to sprostać wyzwaniom bezpieczeństwa żywnościowego, które ma ogromne znaczenie dla wielu krajów w okresie transformacji i rozwijających się. Takie podwójne moratorium jest koniecznością. Połóżmy je na stole negocjacyjnym i zmuśmy Rosję do zmierzenia się z tą rzeczywistością” – powiedział.
Prezydent Francji przypomniał także o Koalicji Chętnych, utworzonej wspólnie z Wielką Brytanią, która zrzesza państwa gotowe zagwarantować pokój i stabilność w Europie.
Mówiąc o ogólnym stanie świata, prezydent Francji zauważył powrót imperializmu, arogancji i „niepohamowanego użycia siły, które nie uznaje reguł”. Według niego poszczególne państwa próbują podważyć porządek międzynarodowy, poszerzyć swoje granice i pozbawić narody prawa do samodzielnego decydowania o własnym losie.
„Pytanie, na które musimy odpowiedzieć, jest bardzo proste - czy chcemy żyć w warunkach powrotu prawa dżungli, czy też dążymy do życia w cywilizowanym społeczeństwie międzynarodowym?” - pytał Macron.
Apelował do państw, aby nie ulegały fatalizmowi i przekonaniu, że prawo silniejszego musi nieuchronnie zwyciężyć.
„Musimy wyciągnąć wnioski z lekcji XX wieku. Ci, którzy o nich zapomnieli, popełniają błąd zarówno moralny, jak i polityczny. Dotyczy to sytuacji na Bliskim Wschodzie, na Ukrainie i w Afryce” – podkreślił prezydent Francji.
Macron oświadczył, że świat wkroczył w „nową erę barbarzyństwa”, charakteryzującą się masowym niszczeniem infrastruktury cywilnej, naruszeniami praw człowieka i faktycznym demontażem mechanizmów ochronnych Konwencji Genewskich.
Francja – powiedział – będzie nadal politycznie i praktycznie wspierać międzynarodowe mechanizmy gromadzenia dowodów i ustalania odpowiedzialności za zbrodnie, w szczególności działalność Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości ONZ.
„Nie ma pokoju bez sprawiedliwości. Nie możemy po prostu zaakceptować nowego porządku bezkarności, który niektórzy próbują wprowadzić” – podkreślił.
Macron opowiadał się również za reformą Rady Bezpieczeństwa ONZ, w tym za jej rozszerzeniem o nowe państwa i regiony, zwłaszcza afrykańskie. Poparł francusko-meksykańską inicjatywę mającą na celu ograniczenie stosowania weta w przypadkach masowych okrucieństw, do której przyłączyło się już 128 krajów.
„Świat stopniowo staje się coraz bardziej podzielony. Retoryka porażki toruje drogę imperiom, które nadużywają swojej władzy, zagrażają suwerenności państw i monopolizują moce produkcyjne, potencjał technologiczny i bogactwo” – ostrzegł.
Przypomnijmy, że Francja wzmocni obronę powietrzną Ukrainy, dostarczając radary i rakiety przechwytujące.
Jak donoszą media, wojna na Ukrainie będzie miała daleko idące konsekwencje dla całego świata, gdyż tam poruszana jest kwestia przestrzegania prawa międzynarodowego.
Zdjęcie: ONZ