Ustawa o „ORDŁO” i taktyka zwycięstwa

Ustawa o „ORDŁO” i taktyka zwycięstwa

publikacja
Ukrinform
Rada Najwyższa przedłużyła „tą samą” ustawę, pobijając rekord czterech poprzednich głosowań. Dlaczego? To wydaje się być jedyną poprawną i zwycięską strategią w danej sytuacji.

Rada Najwyższa przedłużyła do końca 2020 roku Ustawę „W sprawie specjalnej procedury dla samorządu lokalnego w niektórych regionach Doniecka i Ługańska”. Oprócz zmiany daty - z 31.12. 2019 na 31.12.2020 - nie zmieniono ani przecinka. I 320 głosów „za” przyjęciem ustawy nr 256 - większością konstytucyjną, także „z dużym marginesem”. Jest to rekord wszystkich pięciu głosowań, kiedy poddawano ustawę pod głosowanie lub przedłużano jej legislację. Zobaczmy:

16 września 2014 roku za projektem dotyczącym specjalnego statusu regionów Ługańska i Doniecka głosowało 277 deputowanych.

17 marca 2015 roku za projektem dotyczącym określenia poszczególnych okręgów, miast, wsi i obwodów donieckiego i ługańskiego, który wprowadził specjalną procedurę dla samorządu lokalnego (nr 2374), głosowało 296 deputowanych.

6 października 2017 roku w sprawie projektu ustawy o stworzeniu warunków niezbędnych do pokojowego rozwiązania sytuacji na niektórych obszarach obwodu donieckiego i ługańskiego głosowało 229 deputowanych.

4 października 2018 roku w sprawie projektu ustawy o zmianie artykułu 1 ustawy Ukrainy „W sprawie specjalnej procedury dla samorządu lokalnego w niektórych regionach Doniecka i Ługańska” głosowało 245 deputowanych.

12 grudnia 2019 roku właściwie dzisiejsze głosowanie nad projektem ustawy o zmianie artykułu 1ustawy Ukrainy „W sprawie specjalnej procedury dla samorządu lokalnego w niektórych regionach Doniecka i Ługańska” - 320 posłów „za”. Spośród nich: 220 - „Sługa Narodu”, 34 - OPZŻ, 23 - „Eurosolidarność” 0 - „Batkiwszczyna”, 16 - „Za przyszłość” 0 - „Gołos”, 14 - „Zaufanie”, 13 - niezrzeszonych.

Dlaczego ustawa „O ORDŁO” otrzymała „zero” od „Batkiwszczyny” i „Gołosa”?

Według wiceprzewodniczącego frakcji Serhija Sobolewa, począwszy od 2014 roku, ich stanowisko pozostaje niezmienione w odniesieniu do „specjalnego statusu” dla niektórych obszarów Doniecka i Ługańska.

Sobolew: „Nie uważamy, że powinno to być dokładnie regulowane przez prawo, kategorycznie sprzeciwiamy się, a to jest kluczowe, w stosunku do norm określonych w dokumencie dotyczącym bezpośredniego przeprowadzenia wyborów przed przejęciem kontroli nad granicą, jesteśmy przeciwni lokalnym bojownikom, którzy zasiądą w radach miejskich, uzgodnią kandydatury sędziów, prokuratorów, aby mieli prawo do utworzenia własnej, odrębnej lokalnej, tak zwanej milicji ludowej. W rzeczywistości oznacza to, że terytorium to będzie poza kontrolą Ukrainy, a dla organów międzynarodowych, Ukraina się z tym pogodziła. (...) Nasze dzisiejsze stanowisko: wierzymy, że kiedy mówimy o szczególnym statusie, ten „status” należy zapewnić poprzez maksymalizację samorządu lokalnego i zabezpieczenie podatków dla lokalnych terytoriów, niezależnie od tego czy to jest Zaporoże, Winnica, Lwów czy Donieck z Ługańskiem. Myślę, że to jedyne wyjście z tej sytuacji ”.

Z kolei posłanka od frakcji „Gołosu” Julia Klimenko powiedziała, że ​​nie może być razem z kolegami za przedłużeniem specjalnego statusu okupowanego Donbasu z kilku powodów:

Klimenko: „Pierwszy to niekonstytucyjna mina, która może wybuchnąć w dowolnym momencie i rozerwać Ukrainę na strzępy, co obejmuje szczególny status określonego regionu, amnestię dla bojowników i terrorystów, lokalnych jednostek policji (czytaj bojowników) oraz oficjalny język rosyjski. To znaczy federalizacja kraju jako pierwszy krok w kierunku jego zniszczenia przez Putina.

Tak zwane „ograniczenia” w końcowych przepisach ustawy, do których wszyscy się odnoszą, można zmienić jednym głosowaniem z 226 głosów. Zmiana uchwalonej ustawy jest o wiele łatwiejsza niż przyjęcie nowego i uczynienie go trwałym, a nie tymczasowym.

Drugi - obowiązywanie lub brak tej ustawy nie doprowadzi do zniesienia sankcji, ponieważ wiązanie sankcji z umowami z Mińska jest nieformalne, nie jest to zobowiązanie prawne. (...) Co więcej, przed spotkaniem w Mińsku sankcje już istniały.

Po trzecie, niestety Porozumienia mińskie i ustawa o specjalnym statusie nie dają nam możliwości zatrzymania gorącej fazy wojny. Tylko w tym roku zginęło ponad 130 żołnierzy ukraińskich. Potrzebujemy zaprzestania działań wojennych, a nie zawieszenia broni, a porozumienia nic o tym nie mówią. To znaczy najpierw trwałe długie zawieszenie broni i zaprzestanie działań wojennych przez 12 miesięcy, a następnie polityczne kroki i zmiany w ukraińskim ustawodawstwie. Jeśli Rosja nie może powstrzymać się od strzelania przez tydzień, to w jaki sposób wypełni inne zobowiązania?

A co najważniejsze, kiedy Miedwiedczuk i OPZŻ opowiadają się za taką ustawą – to już jest niebezpieczne i musimy głosować „przeciw””.

Nasz wniosek: Ukraina doczeka się zwycięstwa

Trudno się nie zgodzić z ostatnią wypowiedzią Julii Klimenko. Ale oprócz właściwych życzeń istnieje także rzeczywistość, którą należy wziąć pod uwagę. Ale jest tak, że każdy z tych, którzy głosowali „za”, ma własną logikę i powody. W szczególności, jak mogłaby być przeciwna „Eurosolidarność”, jeśli ten tekst został napisany i promowany do ostatniego przecinka pod przewodnictwem Petra Poroszenki? Wygląda na to, że dołączenie OPZŻ do tego głosowania jest logiczne, o czym dowiemy się później.

Tymczasem okazuje się, że ustawa, z którei nigdy nie był (a Bóg pozwoli, nie będzie) zastosowyny nawet paragraf, dojrzewa, jak dobre wino - z czasem. I wiecie, dlaczego ta sytuacja jest tak wyjątkowa? A ponieważ w ciągu tych sześciu lat wydaje się, że wszyscy na Ukrainie byli przekonani, że był to i pozostaje jako jedyne skuteczne posunięcie taktyczne w konfrontacji z cesarskim potworem, na którego nałożono sankcje: powiedz niedopuszczalne „tak”, dając tuzin całkowicie logicznych i zbawiennych „nie”. A czas, który Ukraina ma w tym samym czasie, powinien zostać wykorzystany na wzmocnienie obrony, gospodarki i jej pozycji na świecie. To prawda, wiemy jak z tym „wzmocnieniem” bywa, ale nie bezskutecznie! Na co czekamy? Aby Rosja upadła. Zapytacie dlaczego nie upadła przez te wszystkie lata kiedy była objęta sankcjami? Kto wie ... Może prawdą jest, że Rosja czeka na upadek Ukrainy, i to dodaje jej sił? Tak i stoimy naprzeciwko siebie. Cóż, niczego strasznego - Ukraino, wszyscy czekamy. I doczekamy się!

Serhij Tichy, Mirosław Liskowicz. Kijów

Przy cytowaniach i wykorzystywaniu dowolnych materiałów w Internecie, dostępnych dla wyszukiwarek, obowiązkowy jest odnośnik na pierwszy akapit «ukrinform.pl», jednocześnie cytowanie tłumaczeń materiałów z zagranicznej prasy jest możliwe tylko pod warunkiem umieszczenia odnośnika do strony ukrinform.pl oraz na stronę tego wydania. Cytowanie i wykorzystanie materiałów w offline mediach, aplikacjach mobilnych, SmartTV jest możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Ukrinformu. Materiały oznaczone jako "reklama" i "PR", jak również materiały w bloku "Komunikat prasowy" są publikowane na prawach reklamy, i odpowiedzialność za ich treść niesie reklamodawca.

© 2015-2020 Ukrinform. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projektowanie stron internetowych - Studio «Laconica»

Wyszukiwanie zaawansowaneUkryj wyszukiwanie zaawansowane
W przeciągu jakiego okresu:
-