Pierwsza wizyta Zełenskiego w Polsce. Czego się spodziewać?

Pierwsza wizyta Zełenskiego w Polsce. Czego się spodziewać?

Ukrinform
W Warszawie mają nadzieję na przełom w historycznych kwestiach stosunków dwustronnych.

Wiadomo już, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy odwiedzi Polskę w statusie prezydenta, by wraz z innymi światowymi przywódcami upamiętnić ofiary II wojny światowej. Możliwe, że następnego dnia odbędzie się również jego oficjalna wizyta w Polsce. Pomimo faktu, że Zełenski był wcześniej już bardzo oczekiwany w kraju nad Wisłą, zainteresowanie nim nie zmniejszyło się, a może nawet wzrosło.

O czym będą rozmawiać Zełenski i Duda w Warszawie, biorąc pod uwagę, że wizyta może być wizytą dwudniową? Jakie problemy są naprawdę pilne, które należy rozwiązać i szczegółowo omówić?

ZNAKI I OCZEKIWANIA

W wywiadzie dla Ukrinform w maju były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski doradził nowo wybranemu prezydentowi Ukrainy udać się do Brukseli, Warszawy, Berlina i Paryża. W trzech z czterech stolic Wołodymyr Zełenski już był, choć pewnie najbardziej był oczekiwany dokładnie tam, gdzie jeszcze nie dotarł. Czy są na to obrażeni w Warszawie? Nawet jeśli tak, nikt nie pokazał tego w stolicy Polski, ponieważ stawka jest wysoka - normalizacja stosunków na płaszczyźnie historycznej z bardzo konkretnym oczekiwaniem na przywrócenie ekshumacji na Ukrainie polskich ofiar pierwszej połowy XX wieku. To bardzo ważne dla Polski.

Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, był pierwszym zachodnim przywódcą, który pogratulował Zełenskiemu zwycięstwa w wyborach i zaprosił go do Polski, zaraz po ogłoszeniu exit pollu. Gratulacje przed oficjalnym ogłoszeniem wyników wyborów były dość świadome i miały na celu pokazanie: Warszawa czekała na partnera do dialogu na najwyższym poziomie, z którym możliwe jest rozwiązywanie kontrowersyjnych kwestii. Z Petro Poroszenką Duda nie miał zbyt rozwiniętych kontaktów. Na początku kadencji obaj prezydenci mieli również znaczące oczekiwania w zakresie współpracy, ale z każdym rokiem kontakty szefów państw Polski i Ukrainy stawały się coraz chłodniejsze, co szło w parze ze wzrostem problemów w kwestiach historycznych. A kiedy sprawy zabrnęły w ślepą uliczkę, a strony nie bardzo chciały iść na ustępstwa, stało się jasne, że bez zmiany głównych aktorów - znalezienie jakiegoś zrozumienia jest niemożliwe.

Zełenski, Duda
Zełenski, Duda

Zełenski jeszcze nie przybył do Warszawy, ale z Dudą już się spotkał podczas swojej pierwszej zagranicznej wizyty - w Brukseli 4 czerwca prezydenci po raz pierwszy podali sobie ręce. Tam też polski przywódca zapewnił ukraińskiego kolegę o poparciu Warszawy w Kijowie w kwestiach integracji europejskiej i euroatlantyckiej, a także w obronie integralności terytorialnej Ukrainy. Jednocześnie podkreślił, że nie może się doczekać rozwiązania wspólnych problemów historycznych.

Dlatego oczywiste jest, że od wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie oczekują, jeśli nie przełomu, to przynajmniej nowych inicjatyw, które odblokują sytuację. Jeśli podczas tej wizyty uda się znaleźć kilka punktów wspólnych w trudnej historii, to bez wątpienia ta wizyta będzie uważana za bardzo udaną w Polsce. W związku z tym Warszawa nie wykonuje ostrych ruchów i czeka na sygnały z Kijowa. Fakt, że RP czeka na wizytę Zełenskiego i jest bardzo ostrożna w działaniach i wypowiedziach, o czym świadczy chociażby to, że tegoroczne obchody w Polsce, w pierwszej połowie lipca, dnia pamięci ofiar tragedii wołyńskiej odbyły się bez ostrych wypowiedzi pierwszych osób, czy ostrych rezolucji w parlamencie, które mogłyby wywołać pewne zdenerwowanie w Kijowie.

Sygnały z Ukrainy również się pojawiły. W miniony weekend doradca prezydenta Ukrainy Mykyta Poturajew w komentarzu dla polskiej agencji prasowej zauważył, że Kijów przygotowuje „silne inicjatywy” w celu poprawy stosunków w historycznym planie. Według PAP propozycje te mogą obejmować wspólne ukraińsko-polskie ekspedycje w celu znalezienia miejsc śmierci Polaków na Ukrainie, a także inicjatywy upamiętniające Polaków i Ukraińców w obu krajach.

Prowadzenie wspólnych ekspedycji oznaczałoby rozmrożenie ekshumacji ofiar, po ich przerwaniu, z inicjatywy strony ukraińskiej ponad dwa lata temu. Oczywiście byłby to krok naprzód. Ale ponieważ zamrożenie to nie nastąpiło na pustym miejscu, a w wyniku świadomego niszczenia przez polskich radykałów ukraińskich miejsc pamięci w południowej Polsce w latach 2014-2017.

Trudno na razie stwierdzić, jakie propozycje się pojawią dla upamiętnienia lub przywrócenia miejsc pamięci. W Kijowie należy rozumieć, że do wszelkich inicjatyw, w których należy dążyć do kompromisu, strona polska podejdzie bardzo ostrożnie w świetle nadchodzących wyborów parlamentarnych. „Lekkomyślny” krok lub oświadczenie może być natychmiast wykorzystany przez bardziej radykalnych rywali partii rządzącej „Prawo i Sprawiedliwość” (PiS) w walce o konserwatywnego wyborcę. Bardziej śmiałe kroki w Warszawie będą możliwe po wyborach, które odbędą się w październiku lub listopadzie.

Jednak oświadczenia i działania po obu stronach pozostawiają miejsce na powściągliwy optymizm.

WIZYTA I TRUDNE ROZMOWY

Na razie format wizyty Zełeńskiego w Warszawie nie jest zrozumiały. Wiadomo, że 1 września w Warszawie odbędą się międzynarodowe obchody z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, w których udział wezmą dziesiątki liderów z UE, NATO i Partnerstwa Wschodniego.

Wołodymyr Zełenski nie będzie mógł zobaczyć Putina, ponieważ tego po prostu nie zaproszono do Warszawy, przede wszystkim z powodu agresji Rosji na Ukrainie. Jednak w Warszawie prezydent Ukrainy może mieć okazję spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Oczekuje się wizyty szefa Białego Domu w Polsce, choć oficjalnie jeszcze tego nie potwierdzono.

Polskie władze mają doświadczenie w organizacji spotkania w Warszawie prezydentów Ukrainy i Stanów Zjednoczonych. Takie spotkanie odbyło się w stolicy Polski 4 czerwca 2014 r. podczas międzynarodowych obchodów rocznicy pierwszych demokratycznych wyborów w Polsce w 1989 r., które miało miejsce trzy dni przed oficjalną inauguracją Poroszenki. Drugie spotkanie w Warszawie Poroszenki i Obamy odbyło się w lipcu 2016 r. podczas szczytu NATO. Dlaczego nie powtórzyć tego znowu?

Jeśli Zełenski w sierpniu nie przyjedzie do Stanów Zjednoczonych na niedawne zaproszenie Trumpa, to prawdopodobnie po raz pierwszy spotkają się jako prezydenci w Warszawie.

Po pierwszym dniu wizyty, który będzie miał charakter maksymalnie wielostronny, oficjalna wizyta Zełenskiego w Warszawie może odbyć się 2 września. O tym, że rozważa się taką możliwość, powiedział niedawno szef Biura Prezydenta RP Krzysztof Szczerski. Wtedy może być więcej czasu na dwustronne rozmowy Zełenskiego i Dudy, a także na spotkanie z szefem rządu, marszałkiem Sejmu i Senatu.

Oprócz wspomnianych wcześniej kwestii historycznych strony będą miały o czym rozmawiać. Polityka, gospodarka, energetyka, współpraca wojskowo-techniczna, współpraca transgraniczna, migracja ukraińska do Polski itp. Jeśli w większości tych obszarów współpraca wygląda raczej dobrze, a czasami nawet wzorowo, to nadal pojawiają się problemy. Na przykład wspólna granica.

Ona - jak pięć lat temu i dziś - pozostaje jednym z najbardziej problematycznych miejsc na mapie stosunków dwustronnych. Długie kolejki, wiele godzin oczekiwania na przejście granicy, korupcja i bezczelność różnych organów kontrolnych po obu stronach - nie słyszał o tym chyba tylko leniwy. O tym codziennie piszą w sieciach społecznościowych podróżujący. Od lat lat sytuacja praktycznie się nie zmieniła. Chociaż urzędnicy często mówią, że przyczyną jest słabo rozwinięta infrastruktura i niewielka liczba punktów kontrolnych, jasne jest, że nie chodzi tylko o to.

Aby rozwiązać cały problem „graniczny”, potrzebna jest wola polityczna na wyższym szczeblu władzy obu krajów, a koordynacja działań wszystkich organów działających na granicy jest konieczna. I to samo nieoficjalnie mówią przedstawiciele władzy.

Kolejną kwestią, która staje się coraz bardziej widoczna, jest ukraińska migracja zarobkowa do Polski. Ten czynnik w ostatnich latach stał się tak znaczący, że trudno jest przejść chociażby przez te problemy.

Jednym z nich są przejawy ksenofobii czy przemocy fizycznej wobec Ukraińców w Polsce, które są częstsze proporcjonalnie do wzrostu liczby ukraińskich pracowników w Polsce. W ostatnim czasie pojawiło się kilka głośnych przypadków: brak pomocy ukraińskiemu pracownikowi ze strony pracodawcy na zachodzie Polski i wywiezienie go do lasu umierać; podłożenie butelki łatwopalnej mieszanki do mieszkania w Warszawie, w którym mieszkają Ukraińcy i wymalowanie klatki schodowej anty-ukraińskimi hasłami; upokarzająca postawa polskiego brygadzisty wobec Ukraińców pracujących w terenie, którą nakręcono i wyłożono w Internecie przez ukraińskich robotników...

Oczywiście to tylko niektóre z problemów, które stały się publiczne. Niestety nie wszyscy Ukraińcy afiszują swoje problemy w Polsce, obawiając się konsekwencji pracodawców lub banalnie - nie znają swoich praw.

Oczywiście podstawa wszystkich tych incydentów jest inna. Ale łączy je fakt, że muszą oni mieć jednoznaczną i stanowczą odpowiedź ze strony polskich władz, a także działania zapobiegawcze w sprawie ich unikania w przyszłości. Ze strony prezydenta Zełenskiego w Warszawie muszą być jasne oczekiwania, że ​​w Polsce, z całą powagą, będzie traktować się przejawy narodowej nietolerancji wobec Ukraińców.

W związku z tym pierwsza wizyta Zełenskiego w Polsce, jeśli ma ona trwać dwa dni, może być dość intensywna. Otwartość i gotowość obu stron do dialogu oraz kroki, które należy podjąć, mogą przynieść pozytywne rezultaty w rozwiązywaniu nowych i przytłaczających problemów.

Jurij Banachewycz, Warszawa

Przy cytowaniach i wykorzystywaniu dowolnych materiałów w Internecie, dostępnych dla wyszukiwarek, obowiązkowy jest odnośnik na pierwszy akapit «ukrinform.pl», jednocześnie cytowanie tłumaczeń materiałów z zagranicznej prasy jest możliwe tylko pod warunkiem umieszczenia odnośnika do strony ukrinform.pl oraz na stronę tego wydania. Cytowanie i wykorzystanie materiałów w offline mediach, aplikacjach mobilnych, SmartTV jest możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Ukrinformu. Materiały oznaczone jako "reklama" i "PR", jak również materiały w bloku "Komunikat prasowy" są publikowane na prawach reklamy, i odpowiedzialność za ich treść niesie reklamodawca.

© 2015-2019 Ukrinform. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projektowanie stron internetowych - Studio «Laconica»

Wyszukiwanie zaawansowaneUkryj wyszukiwanie zaawansowane
W przeciągu jakiego okresu:
-