Kampania prezydenckia - nie ma czasu na poprawianie błędów

Kampania prezydenckia - nie ma czasu na poprawianie błędów

Ukrinform
Życie polityczne Zełenskiego i Poroszenki będzie nasycone przez następne trzy tygodnie - kampania prezydenckia wymaga nieoczekiwanych decyzji.

Oczywiście, obaj kandydaci otrzymali wiele informacji do przemyślenia po niezwykle intensywnej pierwszej turze. I najprawdopodobniej nie potrzebują porad osób trzecich – do tego oba kandydaci mają zespoły specjalistów. Ale na wszelki wypadek proponujemy ich sztabom kilka ciekawych przemyśleń na temat tego, jak wyścig prezydencki powinien wyglądać w ciągu najbliższych trzech tygodni, aby osiągnąć swoje cele. Oczywiście „wyścig” będzie jeszcze bardziej napięty. O tym piszemy dalej - w komentarzach ekspertów politycznych.

Oleksij Minakow, doradca polityczny:

Zeleński nie musi nic specjalnie robić. Natomiast Poroszenko mogą pomóc tylko niestandardowe, nieoczekiwane i asymetrycznych działania”.

- Warunki startowe do walki w drugiej turze są bardzo korzystne dla Wołodymyra Zełenskiego. Z politycznego punktu widzenia pojęcie anty-rankingu ma ogromne znaczenie w drugiej turze, a u Zełenskiego jest on pięć razy mniejszy niż u Poroszenko. Ponadto istnieje pojęcie przepływu głosów od innych kandydatów. W tym aspekcie znaczna część elektoratu Tymoszenko, Wilkula i Smeszka dostanie się Zełenskiemu. Możemy założyć przejścia i od Bojko, Hrycenko i innych. Zełenski, w przeciwieństwie do Poroszenki, jest postrzegany jako „nowa osoba”, co ma ogromny popyt w społeczeństwie z powodu irytacji „starych elit”. Wreszcie zwycięstwo Zełenskiego w pierwszej turze zwiększa wiarę w jego zwycięstwo w drugiej, ponieważ ludzie zdali sobie sprawę, że ranking Zełenskiego jest prawdziwy, a jego zwycięstwo jest całkiem realne. Wychodząc z tych bazowych uwarunkowań Zełenski nie ma żadnych specjalnych zadań. Nie ma powodu do zmartwień. Teoretycznie może nie robić nic specjalnego i ma duże szanse na wygranie w drugiej turze.

Przed bardzo trudnym zadaniem stoi za to jego przeciwnik - Poroszenko. W istocie musi dokonać niemożliwego, prawdziwego cudu. I ma na to mniej niż trzy tygodnie. Będzie logicznym, natychmiastowe, pełne zrestartowanie kampanii wyborczej. Zrezygnować z hasła „Pomyśl!” i ogólnie z apelowania do racjonalnego głosowania. To nie działa. Można by donieść największe osiągnięcia Poroszenki, ale ich postrzeganie zostało zniekształcone w przeszłości. Dlatego poszukiwanie nowych pomysłów i narracji komunikacyjnych jest priorytetowym zadaniem sztabu Poroszenki. Jednocześnie kluczową zasadą nie jest poniżanie, ale szanowanie tych, którzy głosowali w pierwszej turze za Zełenskiego. Nie trzeba sugerować, że są „idiotami” lub „jakimiś nie takimi”. Są po prostu bardzo zmęczeni korupcją, brakiem sprawiedliwości w sądach, brakiem znaczącej poprawy w ich życiu i tak dalej. Ale członkowie sztabu Poroszenki nie przestrzegają tej podstawowej zasady. W związku z tym tracą jeszcze większe szanse na zmianę opinii tego elektoratu i zniechęcają tych, którzy mają wątpliwości co do swoich wyborów. Iryna Heraszczenko zasugerowała, że ​​potrzebne są decyzje personalne dotyczące odstraszającego środowiska obecnego prezydenta. To naprawdę może być skuteczne w pewnym stopniu dla Poroszenki. Na przykład w odniesieniu do Szemoczki, Łucenki, Demczyny i innych. Ale to nie wystarczy, ponieważ ludzie czekali na wsadzenie skorumpowanych osób za kraty, a nie tylko na ich zwolnienia. Dlatego nie ma prostych odpowiedzi na pytanie, jak zmienić sytuację Poroszenki. Poroszenko, z uzbrojonego w zasoby administracyjne i doświadczonego „Goliata”, w drugiej turze głosowania stał się „Dawidem”. W tym pomogłyby tylko niestandardowe, nieoczekiwane i asymetryczne działania.

Ostap Drozdow, dziennikarz, prowadzący w programie „Priamym tekstem” na antenie telewizji ZIK:

Intrygą drugiej tury nie jest to, czy „Ze” straci swój elektorat, ale jak daleko jest gotowy pójść „Po”.

- Symptomatyczne: w tym roku obchodzimy 20 - tą rocznicę przebiegłej, ale niezwykle skutecznej technologii, która się nazywa - straszenie elektoratu końcem świata i namawianie do świadomego wybierania mniejszego zła. Niestety, jesteśmy tak infantylnymi ludźmi, że wciąż, od 1999 roku (kiedy wybieraliśmy między Kuczmą a Symonenko), żyjemy w bajce o strasznym „Babaju”, który za chwilę wynurzy się z ciemności. Wszyscy politycy, którzy w ciągu ostatnich 20 lat rozkwitają, kwitną tylko dlatego, że za każdym razem w końcu pojawia się jakiś „Babaj”. Głównym celem jest zastraszenie ich i sprawienie, by wyborcy zaakceptowali mniejsze zło. Druga tura między Zełenskim i Poroszenką jest apoteozą tej technologii, kwintesencją pogorszenia sytuacji politycznej Ukrainy, która pod tym względem degraduje i to szybko. W tym przypadku możliwe są tylko antagonistyczne wybory. Teraz można tylko głosować przeciw, tutaj każde wybory są zagrożeniem rewanżu i odrzucenia, tutaj każde wybory są jak Viagra dla impotenta. Naszego wyborcę ​​przez wiele lat trenowano właśnie do tego, przyzwyczajano do ogromnego lęku wszystko stracić, by za chwilę wyłączyć „odbiornik” i rzucić się w ramiona mniejszego, albo w ogóle zła.

Wybory w 2019 r. to najbardziej nerwowe wybory w historii Ukrainy, a druga tura już jest nazywana najbardziej desperacką. Cały kraj rozciągnięto między awanturą a korupcją. Wybierz! To dopiero postęp! „Babaj” przybył do obu kandydatów. Programy i obietnice nie są tutaj ważne – tu najważniejsza jest ciemność, w której mieszkają oba „Babaje”. A teraz wszyscy uważnie obserwują ręce iluzjonisty.

Jedna trzecia wyborców nie potrzebuje nic wiedzieć o swoim „Ze”, dlatego głównym zadaniem Zełenskiego w ciągu najbliższych dwóch tygodni jest nie robienie niczego - w żadnym wypadku nie zniszczyć wirtualnego obrazu i nie pokazać swojej prawdziwej twarzy. Bez debaty. Żadnych wywiadów na żywo. Żadnego online. „Dzigital-kompania” powinna dojść do logicznego końca, czyli kraj powinien kupić obraz, a nie osobę. I nie jest nawet konieczne, aby oddać urząd premiera Julii Tymoszenko. Najważniejsze - żadnych ostrych ruchów.

U Poroszenki sytuacja jest diametralnie odwrotna. Musi uaktywnić wszystkie swoje zasoby: grać na konfrontację, naciskać na paniczny strach, skorzystać z ogromnych zasobów administracyjnych. Jednym słowem - działać technologicznie - jak „Janukowycz na steroidach” i jednocześnie podawać siebie silnym przywódcą ultra-europejskim, który promieniuje solidnością w przeciwieństwie do przeciwnika. Bez zabronionych i wątpliwych metod nie można tego osiągnąć. Nie wykluczam bezprecedensowego „dogadania się”. Istnieje wiele opcji, ale wszystkie one sprowadzają się do jednego: Poroszenko gra va-bank i prawie niemożliwe jest przewidzenie jego działań. Intrygą drugiej tury nie jest to, czy Zełenski straci swój elektorat, ale jak daleko jest gotowy pójść Poroszenko. Tymczasem w społeczeństwie zbliża się wielka bitwa nieświadomych z zastraszonymi. Najbardziej szkoda zdrowej części społeczeństwa, która szanuje swoją godność i nie zgadza się na przymusowy wybór. Oni już przegrali. Dla nich już przygotowano przekleństwa zastraszonych. Cóż, to nie pierwszy raz. W końcu ktoś musi być ponad, aby spojrzeć na świat z góry, a nie z dołu.

Oleksandr Solontay, ekspert polityczny, lider partii „Siła ludzi”:

Jakość dyskusji powinna zostać natychmiast przywrócona, ponieważ konkurencja przejawia się tylko w formie, a treść jest utracona”

- Obu kandydatom poradziłbym jednocześnie pomyśleć o sobie w przyszłej Ukrainie, a nie kierować wszystkie zasoby i wysiłki wyłącznie na walkę ze sobą nawzajem, tak jak to teraz widzimy. W końcu każdy powinien mieć ten sam cel - prezydencję w kraju, a nie na ruinach. Na razie szykuje się taka walka, że „kamienia na kamieniu” nie pozostanie.

Obaj kandydaci głoszą podobny proeuropejski kurs. Ale Zełenski nie ma wystarczającej proeuropejskich konkretów, planu działania, który powinien przedstawić, abyśmy zrozumieli, jak zamierza realizować ten kurs w praktyce. Zełenski musi także pokazać ludzi, z którymi zamierza pracować w razie zwycięstwa.

Poroszenko powinien pokazać prawdziwą, a nie tylko zadeklarowaną walkę z korupcją, i w końcu razem ze swoim prokuratorem i szefem SBU, posadzić przynajmniej kilka osób ze swojego otoczenia, którzy pojawiają się w najnowszych skandalach...albo przynajmniej dokonać poważnych zmian personalnych.

Jeśli chodzi o debatę, jest to bardzo ważny element kultury politycznej, który musimy rozwijać. W debatach nie ma zwycięzców ani przegranych, ponieważ zwolennicy danego kandydata zazwyczaj uważają, że był najlepszy. Debata jest jednak przede wszystkim szansą dla kandydatów na przekonanie wyborców, którzy jeszcze nie zdecydowali się na ich popieranie i na przekazanie programu rozwoju własnego kraju. Dlatego narzędzie to nie powinno być ignorowane, ale wręcz przeciwnie. Ogólnie rzecz biorąc, w przypadku wszystkich wyborów - jakość dyskusji powinna zostać natychmiast przywrócona, ponieważ konkurencja przejawia się tylko w formie, a treść jest utracona.

Oleh Sahakyan, ekspert polityczny:

Każde potknięcie Zełenskiego będzie zrozumiane, a każdy błąd Poroszenki będzie poważnym ciosem dla jego reputacji”

- Jest oczywiste, że w dzisiejszych obrazach wyborczych Zełenski i Poroszenko się w dużej mierze wyczerpali i potrzebują pewnej ewolucji. Najprawdopodobniej sztab Poroszenki, a także związani z nim liderzy opinii publicznej, w sieciach społecznościowych podniosą temat militaryzacji - aby pobudzić militarystyczną histerię związaną z tematem bezpieczeństwa. Tak więc Poroszenko, jako Wódz Naczelny, pojawi się w formie wojskowej i z takiej pozycji w mediach społecznościowych skrytykuje „zielonego” kandydata na prezydenta - Zełenskiego.

Druga tura będzie wymagała od Wołodymyra Zełenskiego „rozwirtualizacji”, to znaczy odpowiedzi na konkretne pytania. Musi on zbudować kampanię z punktu widzenia głosowania nie za wirtualnego Zełenskiego, nie za bohatera filmowego Hołobrodkę, ale raczej z pozycji „przeciw Poroszenko”.

Zełenski powinien wziąć udział w debacie (chociaż na Ukrainie kandydaci nie są zobowiązani do udziału w niej), tym bardziej, że mamy już praktykę podobnych debat nierównych konkurentów - w przypadku Juszczenki i Janukowycza. Wtedy wszystkim wydawało się, że Janukowycz nie wytrzyma w bitwie z Juszczenką, ale dobre przygotowanie Janukowycza, dość proste odpowiedzi na złożone pytania, sprawdziło się. W szczególności tam, gdzie były zaniżone oczekiwania wobec Wiktora Janukowycza, zdołał on sam siebie przezwyciężyć. Nawet na tle Wiktora Juszczenki, od którego społeczeństwo wiele oczekiwało, Janukowycz wyglądał całkiem nieźle.

To samo można powiedzieć o zbliżających się debatach Poroszenki i Zełeńskiego - jest prawdopodobieństwo, że mogą nas poważnie zaskoczyć, ponieważ każde potknięcie Zełenskiego będzie zrozumiane, a każdy błąd Poroszenki będzie poważnym ciosem dla jego reputacji. Ponadto Zełenski ma możliwość krytykowania obecnego prezydenta, a Petro Poroszenko nie ma takiego luksusu. Dlatego Zełenski będzie mógł przejść do krytyki, unikając odpowiedzi na złożone pytania.

Tak, Zełenski musi wyglądać bardzo szczerze. I nawet jeśli po części nie wygląda dość profesjonalnie to może tym wywoływać empatię u części społeczeństwa. W tym przypadku Poroszenko będzie trudniej, ponieważ w oczach części społeczeństwa będzie wyglądał jak doświadczony polityk, który bije „dziecko”. A nasze społeczeństwo lubi narzekać na to, kim są bici. Dlatego wydaje się, że szanse Zełenskiego na sukces w debacie przeważają nad możliwymi zagrożeniami.

Przygotowali: Myrosław Liskowycz, Julia Gorbań. Kijów

Przy cytowaniach i wykorzystywaniu dowolnych materiałów w Internecie, dostępnych dla wyszukiwarek, obowiązkowy jest odnośnik na pierwszy akapit «ukrinform.pl», jednocześnie cytowanie tłumaczeń materiałów z zagranicznej prasy jest możliwe tylko pod warunkiem umieszczenia odnośnika do strony ukrinform.pl oraz na stronę tego wydania. Cytowanie i wykorzystanie materiałów w offline mediach, aplikacjach mobilnych, SmartTV jest możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Ukrinformu. Materiały oznaczone jako "reklama" i "PR", jak również materiały w bloku "Komunikat prasowy" są publikowane na prawach reklamy, i odpowiedzialność za ich treść niesie reklamodawca.

© 2015-2019 Ukrinform. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projektowanie stron internetowych - Studio «Laconica»

Wyszukiwanie zaawansowaneUkryj wyszukiwanie zaawansowane
W przeciągu jakiego okresu:
-