Droga hrywna: czy interesy krajowego producenta nadal są dla kogoś ważne?

Droga hrywna: czy interesy krajowego producenta nadal są dla kogoś ważne?

publikacja
Ukrinform
Kiedy wiele krajów w trudnych czasach próbuje osłabić krajową walutę w celu pobudzenia eksportu, Ukraina robi odwrotnie

Hrywna umocniła się do 23,98 UAH / dolar, ustanawiając czteroletni rekord i obalając wszystkie pesymistyczne prognozy. Cudzoziemcy są coraz bardziej zainteresowani ukraińskimi obligacjami rządowymi (OWGZ), ukraińscy „zarobitczanie” - przywożą więcej waluty z zagranicy, a ceny gazu, metalu i zbóż na rynkach światowych są korzystne dla Ukrainy. Ale czego oczekują finansiści państwowi, gdy przepływ zagranicznego kapitału spekulacyjnego zainwestowanego w hrywniowe obligacje rządowe nagle dobiegnie końca (a stanie się to wcześniej czy później), czy sytuacja nagle się zmieni? Kto zatem zapewni wystarczający napływ waluty na rynek międzybankowy i jaki będzie kurs wymiany? Wszystkie te pytania są ważne z każdym nowym ogłoszeniem o „udanym” wzmocnieniu hrywny, ponieważ w kontekście rosnącego deficytu handlowego jest to zbyt niepokojący znak. Narodowy Bank nie udzielił jeszcze odpowiedzi. Tymczasem eksporterzy płaczą gorzkimi łzami - ich biznes ponosi straty, a towary stają się mniej konkurencyjne na rynkach światowych. Stawiamy więc na ołtarzu walki z inflacją zdolność krajowego producenta do zarabiania waluty dla kraju. Czy to uzasadnione?

A jak myślicie: dlaczego produkcja przemysłowa spadła o 5%?

Przez 9 miesięcy tego roku hrywna umocniła się do dolara o 13%. W większym stopniu umocnienie spowodowane było napływem waluty od inwestorów zagranicznych, którzy w ciągu roku aktywnie skupowali obligacje skarbowe Ukrainy. Te pieniądze nie mają żadnego efektu produkcyjnego - nie tworzą dodatkowej wartości, nie stymulują produkcji, zatrudnienia, eksportu - deficyt budżetowy jest po prostu finansowany. Oznacza to, że nadal nie mamy przesłanek czysto ekonomicznych dla tak silnej hrywny. Oczywiście wzmocnienie hrywny jest na rękę politykom i przyjemnie podoba się ludziom, którzy mogą wykupić wczasy za granicą nieco taniej. Ale na dłuższą metę sytuacja może przerodzić się w bolesny cios.

Faktem jest, że dziś Ukraina otrzymuje mniej waluty z eksportu niż wydaje na import. Według Państwowego Urzędu Statystycznego deficyt handlu zagranicznego w pierwszej połowie 2019 roku przekroczył 2 mld USD, a silna hrywna pogorszy te dane do końca roku. Według NBU prognoza deficytu na rachunku bieżącym bilansu płatniczego na ten rok wynosi 3,6 miliarda USD. Ryzyko polega na tym, że gdy z jakiegoś powodu na rynku wystąpi niedobór waluty, nie będzie dodatkowych źródeł jej uzyskania (z wyjątkiem rezerw NBU i rezerw walutowych).

Ponieważ regulator pozwolił na takie wzmocnienie hrywny, został skrytykowany nawet przez głównego emitenta OWGZ, Ministerstwo Finansów. Według szefa departamentu Oksany Markarowej, z powodu niespójności działań między departamentami finansowymi, kraj wraz ze wzmocnieniem kursu walutowego nie tylko ma problemy z wypełnieniem budżetu, ale także naraża eksporterów na ryzyko. Zarabiając w walucie obcej, ukraińscy eksporterzy są zainteresowani płynną dewaluacją waluty krajowej - w ten sposób otrzymują więcej hrywien, co oznacza, że ​​przeznaczą mniej pieniędzy na produkcję (większość kosztów jest w hrywnie). Teraz sytuacja nie jest na ich korzyść.

Na przykład właściciel „Mlecznego Aliansu” Ołeksandr Derkacz w jednym ze swoich komentarzy na FB zauważył, że kurs 24 UAH / dolar zasadniczo morduje krajowego producenta.

Możemy powiedzieć, że zyski z tytułu różnic kursowych od kwietnia ze względu na kurs walutowy spadły o 12-13%, podczas gdy wydatki w hrywnie pozostały stabilne. A dzisiaj eksporterzy, zwłaszcza w przemyśle spożywczym, zbliżają się do granicy zerowej rentowności.

„Wszystkie te gierki w „córcki-matki” z hrywnowymi obligacjami rządowymi dla nierezydentów, na których zarobili w tym roku prawie 20% w skali rocznej w walucie tylko na kursie, nie zakończą się dobrze. Spadek kursu dolara o 10-12% - przy rosnącym deficycie handlowym - nie tylko powoduje zakłócenia finansów publicznych i pogarsza bilans handlowy kraju. Podważa eksport i niszczy gospodarkę krajowego producenta”, wyjaśnił Ołeksandr Derkacz.

Prezydent Ukraińskiej Konfederacji Rolnej Leonid Kozaczenko zauważył również, że problemy z kursem wyrządziły szkody również i rolnikom. Według niego kurs walut i logistyka są dwoma głównymi przyczynami pogorszenia sytuacji w branży. „Zmiana kursu hrywny (jej umocnienie) negatywnie wpłynęła na stan ukraińskiego kompleksu rolno-przemysłowego. Nasz przemysł jest głównie zorientowany na eksport, więc gdy firma przelicza dochody z walut obcych, podczas gdy dolar traci na wartości, przychody w hrywnie maleją. Ponadto dzieje się tak na tle spadku ceny ukraińskich produktów. W niektórych przypadkach spadła o 30%. W rezultacie ten rok może okazać się bardzo nieopłacalny, na przykład w ubiegłym roku prawie 90% podmiotów miało zysk, a tylko 10-12% miało straty, a w tym roku 30- 40% podmiotów gospodarczych w sektorze rolnym poniosą straty - i to jest bardzo dużo”, skomentował sytuację Leonid Kozaczenko.

Nasz paradoks: import staje się tańszy - ceny nie tylko nie spadają, ale wręcz rosną

Sam Narodowy Bank cierpi z powodu silnej hrywny. Jak pokazują śródroczne sprawozdania finansowe regulatora za 9 miesięcy 2019 roku, w okresie styczeń-wrzesień tego roku NBU zanotował 12,3 mld UAH strat z powodu aprecjacji hrywny w tym okresie.

„Wzmocnienie kursu hrywny na waluty obce (13% w stosunku do początku roku) miało negatywny wpływ na ogólny wynik finansowy Narodowego Banku za 9 miesięcy 2019 roku, co stanowi 12,3 mld UAH szkód (strata z aktualizacji wyceny instrumentów finansowych w walutach obcych i złocie monetarnym). Należy zauważyć, że w rezultacie na koniec września 2019 roku zysk do podziału wyniósł około 30 mld UAH, podczas gdy ustawa o budżecie państwa na 2020 rok przewiduje przeniesienie przez NBU do budżetu państwa funduszu w wysokości 40,7 mld USD.

„Narodowy Bank na próżno pozwala hrywnie wzmacniać się w ten sposób, jeśli tylko to wzmocnienie nie jest związane ze zmianami strukturalnymi w gospodarce, powiedział Wołodymyr Dubrowski, starszy ekonomista w CASE Center for Social and Economic Research. W końcu kurs w długim okresie zależy również od konkurencyjności gospodarki narodowej w porównaniu z zagranicznymi, to znaczy, jeśli rozwija się sytuacja, w której kurs się wzmacnia, import (w szczególności zasoby energetyczne) nie rośnie, a eksport nadal rośnie, oznacza to, że ekonomia wytrzymuje ten kurs, ponieważ nasze produkty pozostają konkurencyjne, stały się lepsze i tańsze, a to z pewnością dobry znak. I całkiem inną sprawą jest fakt, jeśli aprecjacja jest przejściowym trendem spowodowanym przez spekulacyjny nadmiar pieniędzy. A to bardzo zły znak”.

Co ciekawe, Rada NBU rozumie niepewną sytuację, ale woli nie interweniować. Wynika to w szczególności z komentarzy szefa rady NBU Bogdana Danyliszynaw do pracowników Ministerstwa Finansów. Twierdzi, że Rada NBU nie ma prawa ingerować w działalność operacyjną zarządu, jak nadejdzie czas - wtedy Rada oceni jego działalność. Szczerze mówiąc, żeby nie było za późno ...

Według głównego eksperta Rady NBU Witalija Szaprana głównym minusem przeszacowania jest wzrost konsumpcji towarów importowanych, co prowadzi do wzrostu ujemnego salda handlowego na koniec 2019 roku powyżej planowanego wolumenu - do 13-14 miliardów dolarów.

Виталий Шапран
Виталий Шапран

Pewnym rozczarowaniem był fakt, że pomimo aprecjacji hrywny na Ukrainie ceny nie spadły, z wyjątkiem niektórych towarów importowanych, takich jak gaz ziemny. Ale według Państwowej Służby Statystycznej do sierpnia ceny konsumpcyjne wzrosły o 2,7% w porównaniu do grudnia 2018 roku.

„Jednym z powodów, dla których hrywna się umacnia, a ceny nie spadają, jest bezwładność. Przedsiębiorcy importujący towary brali pod uwagę znacznie słabszą hrywnę. Dlatego, nie od razu przekłada się to na konsumenta”, mówi wiceprezes NBU Dmytro Sołogub. Jako przykład NBU podaje ceny gazu: stacje benzynowe zaczynają obniżać cenę dopiero wtedy, gdy zauważą stały trend, ale ich marża rośnie bardzo szybko i nie zamierzają z niej rezygnować dobrowolnie.

Tak więc na tle znacznej rewaluacji hrywny, która dyskryminuje krajowych producentów i ukraiński eksport i „zasila” zagraniczne gospodarki poprzez zwiększenie importu, powstaje pytanie o docelową misję Narodowego Banku Ukrainy. Oczywiste jest, że wzmocnienie hrywny dziś pomaga NBU w ukierunkowaniu inflacji (zarządzaj nią - aut.). Ale czy nikogo nie obchodzą interesy krajowego producenta? Miejsca pracy, wynagrodzenia, wpływy z podatków ... Czy eksport ukraińskich towarów powinien zapewnić równowagę bilansu handlowego i stabilność rynku walutowego? Po rzuceniu wszystkich środków w celu stłumienia inflacji, państwo zapomniało, kto tworzy podstawy do jej zapobiegania, zapewniając stabilność makroekonomiczną.

Marina Neczyporenko, Kijów


Let’s get started read our news at facebook messenger > > > Click here for subscribe

Przy cytowaniach i wykorzystywaniu dowolnych materiałów w Internecie, dostępnych dla wyszukiwarek, obowiązkowy jest odnośnik na pierwszy akapit «ukrinform.pl», jednocześnie cytowanie tłumaczeń materiałów z zagranicznej prasy jest możliwe tylko pod warunkiem umieszczenia odnośnika do strony ukrinform.pl oraz na stronę tego wydania. Cytowanie i wykorzystanie materiałów w offline mediach, aplikacjach mobilnych, SmartTV jest możliwe wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody Ukrinformu. Materiały oznaczone jako "reklama" i "PR", jak również materiały w bloku "Komunikat prasowy" są publikowane na prawach reklamy, i odpowiedzialność za ich treść niesie reklamodawca.

© 2015-2020 Ukrinform. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projektowanie stron internetowych - Studio «Laconica»

Wyszukiwanie zaawansowaneUkryj wyszukiwanie zaawansowane
W przeciągu jakiego okresu:
-