54% Ukraińców ufa Zełenskiemu

zdjęcie

54% Ukraińców ufa prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, 41% nie. Stosunek zaufania do nieufności wynosi +13%.

Świadczą o tym wyniki sondażu przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii w dniach od 8 do 16 października, podaje Ukrinform.

Jak zauważa KMIS, pod koniec sierpnia i na początku września wskazane wskaźniki były identyczne, tzn. poziom zaufania praktycznie nie zmienił się w ciągu ostatniego miesiąca.

„Należy wziąć pod uwagę, że spośród 54% osób ufających W. Zełenskiemu, 22% ufa mu „całkowicie”, a pozostałe 32% ufa mu „raczej”. Jednocześnie, dla równowagi, ważne jest zrozumienie, że wśród tych, którzy mu nie ufają, istnieje podział – 24% nie ufa mu „w ogóle”, a 17% nie ufa mu „raczej” – precyzuje instytut.

Zauważono rozbieżność wskaźników zaufania między wynikami badania przeprowadzonego przed i po „umowie dieslowej” między USA a Rosją oraz po dalszych naciskach na Ukrainę. I tak, w dniach 8-9 października 43% respondentów ufało Zełenskiemu, podczas gdy 52% nie ufało. W dniach 10-16 października odsetek osób ufających wzrósł do 57, a tych nieufających spadł do 39.

„Wcześniej obserwowaliśmy sytuacje, w których zaufanie do prezydenta było nieco niższe w pierwszych dniach etapu terenowego niż w kolejnych dniach, co oznacza, że ​​takie różnice mogą mieć, przynajmniej częściowo, uzasadnienie metodologiczne. Jednak wcześniej różnice były znacznie mniejsze, a ich obecny charakter sugeruje, że najprawdopodobniej obserwujemy efekt „zjednoczenia wokół flagi” po naciskach ze strony USA” – czytamy w raporcie.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów telefonicznych, wykorzystując losowo wybraną próbkę numerów telefonów komórkowych na całym terytorium kontrolowanym przez rząd Ukrainy.

W badaniu wzięło udział łącznie 1031 osób. Respondenci byli obywatelami Ukrainy w wieku 18 lat i powyżej. Wszyscy mieszkali na terenach kontrolowanych przez rząd w momencie przeprowadzania badania. Część respondentów to osoby wewnętrznie przesiedlone z terytoriów zajętych przez Rosjan.

W badaniu nie wzięli udziału obywatele, którzy wyjechali za granicę po 24 lutego 2022 r.

KMIS zauważa, że ​​w normalnych okolicznościach formalny błąd statystyczny takiej próby (z prawdopodobieństwem 0,95 i uwzględniający efekt projektowy na poziomie 1,3) nie przekraczał 4,0% dla wskaźników bliskich 50%, 3,4% dla wskaźników bliskich 25%, 2,4% dla wskaźników bliskich 10% i 1,7% dla wskaźników bliskich 5%.

W dniach 8-9 października przebadano 274 respondentów (współczynnik błędu 7,7%), a w dniach 10-16 października – 757 respondentów (współczynnik błędu 4,6%). Obliczenia zaokrąglono do wartości całkowitych.

Zdjęcie: BP

„W niektórych przypadkach suma procentów może nie wynosić dokładnie 100% ze względu na zaokrąglenia” – informuje instytut.

Należy podkreślić, że w warunkach wojennych do wskazanego błędu formalnego dolicza się pewne odchylenie systematyczne.

Ogólnie rzecz biorąc, KMIS uważa, że ​​uzyskane wyniki „zachowują wysoką reprezentatywność i pozwalają na dość rzetelną analizę nastrojów społecznych”.

Jak podaje Ukrinform, 9 października prezydent USA Donald Trump napisał na swoim portalu społecznościowym, że Rosja, za zgodą Stanów Zjednoczonych, natychmiast dostarczy na rynek światowy 300 tys. ton oleju napędowego i znacznie zwiększy swój eksport w przyszłości.

Media, powołując się na amerykańskiego urzędnika znającego sytuację, poinformowały, że Trump zdecydował się zawrzeć z Rosją umowę na olej napędowy po tym, jak Zełenski odmówił jednostronnego zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej.

Kilka dni temu Trump stwierdził, że nie chce podejmować decyzji, które mogłyby odciągnąć Rosję od rozmów pokojowych i oskarżył Zełenskiego o niechęć do zakończenia wojny.