Narracje antyukraińskie radykalizują się w polskim segmencie internetu – ekspert

W Polsce narracje antyukraińskie w Internecie ulegają coraz większej radykalizacji, a wezwania do deportacji Ukraińców stały się stałym elementem dyskusji w prawicowym segmencie sieci.

Jak podaje korespondent Ukrinformu, oświadczył o tym szef polskiego ośrodka analitycznego Res Futura, Michał Fedorowicz, prezentując raport „Wizerunek Ukrainy i Ukraińców w polskim internecie ” .

Według niego, w sierpniu temat antyukraińskiej dyskusji wyraźnie się zmienił. O ile wcześniej znaczną część dyskusji stanowiły kwestie historyczne, o tyle później na pierwszy plan wysunęły się prawa Ukraińców do pobytu w Polsce , wydatki państwa na ich utrzymanie oraz apele o deportację.

Fedorowicz zauważył, że temat deportacji szybko z osobnego hasła politycznego stał się jednym z głównych elementów antyukraińskiego programu w Polsce. Jednocześnie argumenty ekonomiczne dotyczące wkładu Ukraińców w polską gospodarkę, płaconych przez nich podatków czy wpływu migracji na rozwój gospodarczy – jak dodał – są coraz bardziej wyśmiewane.

Ekspert wymienił premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego jako jednych z najbardziej atakowanych polskich polityków w kontekście Ukrainy. Szczególnie silne negatywne reakcje wywołały wypowiedzi ukraińskiej aktywistki i liderki warszawskiego Euromajdanu, Natalki Panczenko.

Analityk zwrócił również uwagę na zmiany w narracjach po pojawieniu się informacji o rosyjskich atakach dronów w pobliżu granicy z Polską. Według niego, we wrześniu kształtuje się nowa, stabilna narracja, według której sama Ukraina rzekomo organizuje prowokacje dronowe, aby wciągnąć Polskę w wojnę.

Fedorowicz podkreślił, że niedawny spadek ogólnej liczby dyskusji o Ukrainie w internecie nie oznacza poprawy nastawienia do Ukraińców. Negatywne przekazy, jak zauważył, pozostają emocjonalne i w dużej mierze opierają się na strachu, gniewie i urazie.

Fedorowicz przypisuje istotną rolę w rozpowszechnianiu takich treści algorytmom mediów społecznościowych. W szczególności użytkownik, który wejdzie w interakcję z jednym antyukraińskim materiałem, może otrzymywać coraz więcej podobnych publikacji, co przyczynia się do uwięzienia go w „bańce” informacyjnej i radykalizacji jego poglądów.

Zdaniem eksperta, dalsze zaostrzanie sytuacji bezpieczeństwa mogłoby posłużyć do rozpowszechniania twierdzeń, że wsparcie dla Ukrainy stanowi zagrożenie dla Polski. Uważa on, że taka logika ma na celu osłabienie poparcia społecznego dla pomocy dla Ukrainy.

Jednocześnie Fedorowicz ostrzegał przed utożsamianiem aktywności w mediach społecznościowych z nastrojami całego polskiego społeczeństwa. Raport analizuje informacje rozpowszechniane w polskim internecie, ale nie jest socjologicznym badaniem opinii publicznej.

Jak podaje Ukrinform, Polacy najczęściej łączą pogorszenie nastawienia do Ukraińców ze sporami wokół tragicznych wydarzeń II wojny światowej na Wołyniu, wypłatami socjalnymi dla Ukraińców, a także rosyjską propagandą i dezinformacją w Internecie.