W Polsce rusza festiwal filmów ukraińskich: w 12 miastach zostanie pokazanych 50 filmów

W Polsce odbędzie się 11. Festiwal Filmów Ukraińskich, w którym zaprezentowanych zostanie 50 filmów. Pokazy zaplanowano w 12 miastach, w tym w dwóch nowych lokalizacjach w tym roku – Bielsku-Białej i Zielonej Górze.

Beata Bierońska-Lach, dyrektorka festiwalu filmowego, opowiedziała o tym w wywiadzie dla Ukrinform.

Według niej, mimo trwającej wojny, ukraińska produkcja filmowa nadal się rozwija, m.in. dzięki współpracy międzynarodowej i pozyskiwaniu zagranicznego finansowania.

„Co roku martwię się, czy będziemy mieli wystarczająco dużo ukraińskich filmów, czy będzie co pokazywać. Obawiam się, że w warunkach wojny produkcja filmowa ustanie… Jednak moje obawy okazały się płonne: ukraińskie filmy powstają. Jeśli nie bezpośrednio na Ukrainie, to powstaje wiele międzynarodowych koprodukcji. Ukraińscy filmowcy zaczęli szukać pieniędzy za granicą i im się to udaje. Jest wiele funduszy, które finansują ukraińską kinematografię” – podkreśliła Bierońska-Lach.

Według niej, tegoroczny program festiwalu będzie obejmował w szczególności wspólne projekty polsko-ukraińskie i niemiecko-ukraińskie. W programie konkursowym znajdzie się osiem pełnometrażowych filmów fabularnych, dziewięć dokumentów i 23 krótkometrażowe. Zaplanowano również pokazy filmów dziecięcych oraz osobną sekcję filmów białoruskich.

Jak podkreślił dyrektor festiwalu filmowego , po pokazach w Warszawie, festiwal będzie kontynuowany w 11 kolejnych miastach: Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Lublinie, Gliwicach, Łodzi, Rzeszowie, Płocku, Bielsku-Białej, Zielonej Górze i Poznaniu. Pokazy filmowe potrwają do połowy grudnia.

Organizator zaznaczył, że geografia festiwalu ulega zmianie. W tym roku projekcje nie odbędą się w Toruniu z powodu reorganizacji instytucji, która wcześniej gościła festiwal. Jednocześnie do festiwalu dołączają nowe miasta i organizacje.

„Generalnie miasta i kina, które gościły festiwal w poprzednich latach, chcą kontynuować z nami współpracę. Jednocześnie pojawiają się nowe instytucje, które same zgłaszają się do nas z chęcią wyświetlania ukraińskich filmów” – powiedziała Bierońska-Lach.

Według niej są to najczęściej polskie organizacje, fundacje czy kina, które starają się odpowiedzieć na zapotrzebowanie lokalnej społeczności. W miastach, w których ukształtowały się liczne społeczności ukraińskie, takie projekcje pozwalają na organizację wspólnych wydarzeń kulturalnych dla Ukraińców i Polaków oraz przyczyniają się do integracji lokalnego środowiska.

Dyrektor festiwalu filmowego ogłosiła, że ​​w tym roku nowymi miejscami festiwalu będą Bielsko-Biała i Zielona Góra. Według niej, te miasta same wyraziły chęć dołączenia do wydarzenia filmowego.

Bierońska-Lach zauważyła również, że polskie kina nadal interesują się kinem ukraińskim. W ubiegłym roku obawiała się, że w obliczu pewnego ochłodzenia stosunków ukraińsko-polskich kina będą stopniowo tracić zainteresowanie i odmawiać wyświetlania filmów, proponując niekiedy przełożenie ich na przyszły rok.

„Dziś natomiast widzimy, że zainteresowanie utrzymuje się, a zatem filmy mogą być pokazywane w różnych miastach” – podsumowała Bierońska-Lach.

Jak podaje Ukrinform, 2 listopada w Warszawie rozpocznie się 11. Festiwal Filmowy Ukraina!, podczas którego widzowie zobaczą najnowsze ukraińskie filmy fabularne, dokumentalne, animowane i krótkometrażowe, w tym dzieła nagradzane na międzynarodowych festiwalach.

Zdjęcie: Derzhkino