Nawrocki: Rosyjska wojna hybrydowa może być przygotowaniem do scenariusza z 1939 roku
Prezydent Polski Karol Nawrocki powiedział, że wojna hybrydowa Rosji może być przygotowaniem do dalszej agresji militarnej.
Podkreślał to 17 września podczas spotkania z mieszkańcami Włodawy w województwie lubelskim, w związku z 87. rocznicą sowieckiej agresji na Polskę – podaje Ukrinform, powołując się na PAP .
Komentując incydent z rosyjskim dronem w pobliżu granicy z Polską, Nawrocki powiedział: „Rosja nadal prowokuje, bo się nie zmienia”. Według niego każda nowa rosyjska prowokacja jest wyzwaniem dla polskiego prezydenta. Dodał również, że jest w stałym kontakcie z generałami polskiej armii i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.
Nawrocki podkreślił, że doświadczenia Polski wskazują na utrzymywanie się zagrożenia ze strony Rosji, niezależnie od formy jej rządów.
„W XXI wieku nasze narody nadal mają do czynienia z państwem imperialnym, które zniewolenie nazywa sprawiedliwością, a szerzenie wartości, a regularną agresję wyzwoleniem” – powiedział prezydent.
Zauważył, że w latach 20. i 30. XX wieku Polska zmagała się już z metodami, które dziś nazywamy wojną hybrydową: destabilizacją, próbami rozbicia społeczeństwa i dezinformacją.
„Wojna hybrydowa niekoniecznie musi być alternatywą dla działań kinetycznych i ataków lądowych. Nie miało to miejsca w latach 20., 30. i 1939. Wojna hybrydowa może być przygotowaniem do wydarzeń z 17 września 1939 roku” – powiedział Nawrocki.
Wezwał polskie siły polityczne do szukania kompromisu w kwestiach bezpieczeństwa i wspólnego działania na rzecz ochrony kraju.
„Kompromis wcale nie jest ustępstwem. Kompromis to zadanie nie mniej trudne niż walka polityczna” – podkreślił prezydent.
Nawrocki wezwał również do wyciągnięcia wniosków z doświadczeń 1939 roku i podkreślił znaczenie silnych sojuszy, w tym NATO i Stanów Zjednoczonych. Według niego, obecna wschodnia granica Polski jest jednocześnie wschodnią granicą Europy.
Jak donosi Ukrinform, polski premier Donald Tusk powiedział, że w nadchodzących tygodniach należy spodziewać się nasilenia rosyjskich ataków na Ukrainę, szczególnie w pobliżu granicy z Polską . Według szacunków wywiadowczych Rosja może również uciec się do „losowych” ataków dronów i rakiet na kraje wspierające Ukrainę, w tym na Polskę.
Zdjęcie: prezydent.pl