Ukraina przeszła już szczyt kryzysu paliwowego, rynek zaczyna się odradzać - Kujun

Sytuacja dotycząca rosyjskiej inwazji

Po zniesieniu państwowej regulacji cen paliw na rynku pojawia się aktywizacja: firmy zaczynają zwiększać dostawy paliw.

Serhiy Kujun, dyrektor grupy konsultingowej A-95, poinformował o tym na briefingu w Media Centrum Ukrainy - Ukrinform.

Jego zdaniem Ukraina przeszła już szczyt kryzysu paliwowego. Wśród czynników przyczyniających się do normalizacji rynku ekspert nazwał zniesienie państwowej regulacji cen. „Wiele firm, zwłaszcza małych, nie mogło samodzielnie dostarczać paliwa, ponieważ cena zakupu była wyższa niż wyliczona przez rząd” – powiedział Kujun.

Po zniesieniu państwowej regulacji cen pojawiły się bodźce ekonomiczne, aby aktywniej dostarczać paliwo.

„Nasza liczba deklarujących olej napędowy prawie się podwoiła w porównaniu z początkiem miesiąca. Jeśli na początku maja było około 30 firm, to wczoraj było to 66 deklarujących. To świadczy o aktywizacji rynku” – komentował Kujun.

Według niego nieco gorsza jest dynamika dostaw benzyny, w przypadku gazu skroplonego notuje się półtorakrotny wzrost liczby zgłaszających.

„Oznacza to, że wiele firm zaczęło samodzielnie importować (paliwa – przyp. red.). To efekt, którego oczekiwaliśmy po zniesieniu regulacji państwowych” – dodał Kujun.

Według prognoz eksperta, do lipca Ukraina będzie dostarczać minimalne ilości paliwa. Teraz najlepsza sytuacja - z podażą oleju napędowego, gdzie podaż ma niewielkie odchylenie od prognozowanych danych. Również według Kujuna sytuacja z dostawami gazu skroplonego nie jest zła.

Jednocześnie sytuacja z napełnieniem rynku benzyną odbiega od oczekiwań. Kujun tłumaczy to tym, że rynek europejski nastawiony jest na import oleju napędowego, którego tam brakuje, a w stosunku do benzyny rynek miał nawet nadwyżkę. Obecnie rafinerie pokrywają krajowe zapotrzebowanie Europy na benzynę i nie mają nadwyżki na eksport do innych regionów.

Ekspert zauważył, że ze względu na stały wzrost promienia poszukiwań benzyny w maju na Ukrainę trafiały partie paliwa nawet z Belgii.

Ponadto Kujun komentował kwestie cen paliw.

„Tak, teraz będziemy mieli wysoką cenę. Na poziomie 52-55 UAH za benzynę, 58-60 UAH za olej napędowy rynek czuje się normalnie. Widzimy, że kolejki się zmniejszają, czyli gdzieś rynek ma już "odczułem" ten punkt równowagi" - zauważył.

Ekspert spodziewa się, że zapełnienie rynku nowymi partiami paliwa doprowadzi do spadku cen do obiektywnych poziomów.

Jak informowaliśmy, jedną z konsekwencji rosyjskiej agresji był kryzys paliwowy na Ukrainie. Przed wojną znaczną część zapotrzebowania na benzynę i olej napędowy kraj zaspokajał dostawami z rosji i białorusi. W 2021 roku 62% oleju napędowego i 50% benzyny pochodziło z rosji i białorusi. Kolejne 10% sprowadzono z Litwy i drogą morską. Teraz te trasy są zamknięte.

Dnia 24 lutego rosja rozpoczęła nowy etap ośmioletniej wojny z Ukrainą – ofensywę na pełną skalę. Wojska rosyjskie niszczą obiekty infrastrukturalne, przeprowadzając zmasowany ostrzał osiedli ukraińskich miast i wsi przy użyciu artylerii, systemów rakietowych i rakiet balistycznych. Okupant terroryzuje miejscową ludność na okupowanych czasowo terytoriach. Siły Zbrojne Ukrainy, Gwardia Narodowa, Wojska Obrony Terytorialnej i cały naród ukraiński stawiają bohaterski opór wojskom rosyjskim i zadają im ciężkie straty.

Po wybuchu wojny na rosję zostały nałożone na szeroką skalę sankcje przez społeczność światową.

prs