Uderzenia Ukrainy na szlaki logistyczne wroga mogą zniweczyć efekt nowej mobilizacji w Rosji – ISW
Ukraina rozpoczęła udaną kampanię ataków dronów na rosyjską logistykę na linii frontu i średniego zasięgu, co ograniczy możliwości Rosji w zakresie transportu personelu na linię frontu.
Jak podaje Ukrinform, poinformował o tym ISW .
„Wpływ potencjalnej nowej przymusowej mobilizacji rosyjskich rezerwistów na polu bitwy pozostaje niejasny, biorąc pod uwagę rosnące potrzeby kadrowe rosyjskiej armii i fakt, że ukraińskie ataki dronów utrudniają przemieszczanie się wojsk rosyjskich na linię frontu” – czytamy w raporcie.
Eksperci ISW przypominają, że Siły Zbrojne Ukrainy rozpoczęły znaczną intensyfikację kampanii uderzeniowej średniego zasięgu wiosną 2026 roku i osiągnęły już zauważalne rezultaty operacyjne. Głównym z nich jest pogorszenie zdolności wojsk Federacji Rosyjskiej do wykorzystania kluczowych szlaków logistycznych łączących Federację Rosyjską z okupowanym Krymem, w szczególności autostrady M-14 Rostów-Krym, a także szlaków logistycznych łączących okupowane terytoria południowej Ukrainy z Donieckiem.
„Uderzenia średniego zasięgu skutecznie utrudniają rosyjskim siłom transport personelu na linię frontu, a także zaopatrywanie i utrzymywanie pozycji na linii frontu, co znacznie ograniczy liczbę dodatkowych rezerwistów, którzy mogliby dotrzeć na linię frontu, gdzie w obecnych warunkach mogliby wpłynąć na rosyjskie operacje lądowe” – zauważa ISW.
Ukraińskie ataki na linii frontu utrudniają również rosyjskie misje infiltracyjne. Bloger wojskowy powiązany z Kremlem napisał 26 maja, że skuteczny ukraiński rozpoznanie za pomocą dronów i ataki na linii frontu podważyły skuteczność misji infiltracyjnych, na których polegały siły rosyjskie w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
ISW stwierdza, że wojska ukraińskie osiągają również tymczasową przewagę taktyczną w wykorzystaniu dronów na niektórych odcinkach frontu.
Analitycy ISW uważają, że Putin prawdopodobnie pozostanie zwolennikiem obecnego systemu rekrutacji żołnierzy kontraktowych do armii rosyjskiej. Jednocześnie prawdopodobne dyskusje w Moskwie na temat potencjalnego przymusowego werbowania rezerwistów wyraźnie wynikają ze słabości Federacji Rosyjskiej, która musi zmierzyć się z problemami niejasnych rezultatów na polu walki, pogłębiającymi się konsekwencjami wojny dla rosyjskiej gospodarki, a także spadkiem poziomu rekrutacji do wojska i niezadowoleniem społecznym.
„Wydaje się, że Kreml nadal uważa, że jego główną przewagą nad Ukrainą jest przewaga liczebna wojsk, jednak dominująca pozycja Ukrainy w wykorzystaniu dronów taktycznych na całym teatrze działań wojennych oraz w kampaniach uderzeniowych średniego zasięgu zniwelowała tę przewagę, powodując nieproporcjonalnie wysokie straty w ludziach i sprzęcie po stronie sił rosyjskich” – podkreśla ISW.
Ponadto, jak podkreślają analitycy, nowe fale rekrutacji żołnierzy kontraktowych w Federacji Rosyjskiej mogą być utrudnione przez brak znaczących sukcesów na polu walki, wzrost liczby ofiar i poziom strat w armii okupacyjnej.
Zatem, jak sugeruje ISW, jakakolwiek kampania przymusowej mobilizacji będzie się cieszyła znacznie mniejszą popularnością wśród rosyjskiego społeczeństwa, gdyż wojna wywołuje większe napięcie i niezadowolenie niż mogłaby mieć miejsce w połowie lub pod koniec 2025 roku, gdy siły rosyjskie odnosiły niewielkie zyski taktyczne.
Jak podaje Ukrinform, według Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy, Ołeksandra Syrskiego, Ukraina i Federacja Rosyjska walczą o przewagę w trzech obszarach : w dziedzinie systemów bezzałogowych, technologii i możliwości gospodarczych.
Zdjęcie ilustracyjne: Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych