Ukraina nasiliła ataki na Rosję od początku roku, co utrudniło jej możliwość przeprowadzania ofensyw - ISW
Siły ukraińskie znacznie nasiliły ataki na rosyjską logistykę, sprzęt wojskowy i siłę roboczą, co osłabiło zdolność Federacji Rosyjskiej do prowadzenia działań ofensywnych.
Tak wynika z raportu Instytutu Badań nad Wojną (ISW), donosi Ukrinform.
Należy zauważyć, że Władimir Putin i inni wysocy rangą urzędnicy Kremla nasilili żądania, aby Ukraina oddała terytoria niepodlegające rosyjskiej kontroli, w tym pozostały nieokupowany obwód doniecki, na początku 2025 roku, kiedy sytuacja na polu bitwy była korzystniejsza dla wojsk rosyjskich niż wiosną 2026 roku. Jednak Ukraina ostatnio zwiększyła koszty ekonomiczne, ludzkie i materialne wojny ponoszone przez Rosję.
„Na początku 2026 roku siły ukraińskie znacząco zintensyfikowały ataki na rosyjską logistykę, sprzęt wojskowy i siłę roboczą, co osłabiło zdolność Rosji do prowadzenia działań ofensywnych” – czytamy w raporcie.
Według analityków, postęp wojsk rosyjskich na froncie spowolnił do średnio 2,9 km² dziennie w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku, a w kwietniu 2026 roku siły rosyjskie poniosły stratę netto terytorium. Jednocześnie siły rosyjskie borykają się z rosnącymi stratami osobowymi, które przekroczyły poziom rekrutacji do armii rosyjskiej pod koniec 2025 i na początku 2026 roku.
Wcześniej ISW stwierdził, że Kreml próbuje stworzyć fałszywe poczucie pilności politycznej wśród swoich partnerów negocjacyjnych, usiłując zmusić Ukrainę do oddania nieokupowanej części Donbasu, której wojskom rosyjskim nie udało się zdobyć militarnie.
Analitycy podają jako przykład niedawne wypowiedzi doradcy prezydenta Rosji Jurija Uszakowa, który regularnie komentuje stan negocjacji na Ukrainie na szczeblu oficjalnym i który 7 maja stwierdził, że kolejna runda trójstronnych rozmów między USA, Ukrainą i Rosją nie ma obecnie sensu, ponieważ Ukraina musi podjąć „jeden poważny krok” – wycofać wojska z nieokupowanego obwodu donieckiego – zanim Rosja zgodzi się na zaprzestanie działań wojennych i kontynuowanie rozmów pokojowych.
„Uszakow prawdopodobnie próbuje teraz usprawiedliwić odmowę Kremla podjęcia negocjacji, które nie spełniają jego długoletnich żądań, mimo że stagnacja w sukcesach militarnych Rosji utrudniła Kremlowi osiągnięcie znaczących ustępstw politycznych. Siły ukraińskie mogą i będą nadal zadawać większe straty siłom rosyjskim prowadzącym ofensywne operacje na Ukrainie, w tym przeciwko „pasowi twierdz”, w ramach ofensywy wiosenno-letniej 2026 roku, która jak dotąd nie przyniosła znaczących sukcesów operacyjnych” – czytamy w raporcie.
Kreml od dawna domaga się nieokupowanego Donbasu jako warunku zawieszenia broni lub pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Zwrot pozostałych nieokupowanych obwodów donieckiego i ługańskiego dałby Rosji kontrolę nad ukraińskim „pasem twierdz” – serią ufortyfikowanych miast, które od 2014 roku stanowią podstawę obrony Ukrainy w regionie. „W szczególności to żądanie Kremla nie gwarantuje zawarcia przez Ukrainę i Rosję porozumienia pokojowego, więc Kreml w rzeczywistości domaga się terytorium, z którego mógłby rozpocząć nową operację ofensywną przeciwko mniej przygotowanym pozycjom ukraińskim w wybranym przez siebie momencie w trakcie negocjacji” – podsumowują analitycy.
Jak podaje Ukrinform, łączna liczba poległych rosyjskich żołnierzy od początku pełnoskalowej inwazji do końca 2025 r. wyniosła 352 tys.
Zdjęcie: Sztab Generalny