Wasyl Bodnar, Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej

wywiad

Dla nas Polska jest ważna jak „droga życia”

Minął rok od momentu, gdy Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar złożył listy uwierzytelniające ówczesnemu Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Andrzejowi Dudzie.

Przy tej okazji Ukrinform postanowił zapytać szefa ukraińskiej dyplomacji w Polsce o to, jak ocenia miniony rok w stosunkach ukraińsko-polskich. Rozmawialiśmy o współpracy w sferze wojskowej i gospodarczej, rozwiązywaniu historycznych problemów w stosunkach dwustronnych oraz wspólnym przeciwdziałaniu wpływom Rosji. Ambasador mówił również o pracy ukraińskich dyplomatów w Polsce, rozbudowie sieci placówek konsularnych w kraju nad Wisłą oraz o tym, jak państwo ukraińskie pomaga rodakom w Polsce.

80% „PROBLEMÓW” W SFERZE ROLNICZEJ MIĘDZY UKRAINĄ A POLSKĄ NIE ISTNIEJE

- Panie Ambasadorze, rok temu złożył Pan listy uwierzytelniające Prezydentowi Polski i oficjalnie rozpoczął Pan swoją pracę w Polsce . Jak wyglądał ten rok?

- To był bardzo dynamiczny i produktywny rok. Podjęto znaczne wysiłki, aby zapewnić, że partnerstwo strategiczne nadal nabiera konkretnych kształtów, że pilne problemy zostaną rozwiązane, a nasze relacje będą dalej kształtowane z uwzględnieniem strategicznych interesów związanych z integracją euroatlantycką Ukrainy. Ale oczywiście najważniejszym tematem naszego dialogu jest zapewnienie zdolności obronnych Ukrainy, wsparcie naszego kraju w wojnie z rosyjskim agresorem. Wierzę, że wiele osiągnięto w ciągu ostatniego roku.

– Polska nie była dla Pana obcym krajem, 15 lat temu pracował Pan tu w ambasadzie. Jak, Pana zdaniem, zmieniły się stosunki ukraińsko-polskie przez te półtora wieku?

– Proponowałbym spojrzeć nie na ostatnie 15 lat, ale na 34 lata niepodległości, na relacje między państwami z punktu widzenia postrzegania Ukrainy w Polsce i Polski na Ukrainie. Moim zdaniem mamy tu klasyczną sinusoidę we wzajemnych nastawieniach, która jest związana z wydarzeniami, które miały miejsce. Kiedy Ukraina uzyskała niepodległość, poziom poparcia społecznego dla naszego kraju w Polsce był oczywiście wysoki. Później, dość poważne wzrosty pozytywnych emocji i poparcia dla Ukrainy w Polsce obserwowano w okresach pomarańczowej rewolucji, rewolucji godności i początku pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę. Tym wzrostom towarzyszyły pewne oczekiwania zmian na Ukrainie. Z czasem relacje ustabilizowały się i uspokoiły.

W 2022 roku polskie społeczeństwo przeszło samo siebie, pokazując całemu światu, czym jest prawdziwa solidarność: otwarte serca i domy dla Ukraińców uciekających przed rosyjską agresją oraz szczere wsparcie dla Ukrainy walczącej o wolność i życie. Był to swoisty historyczny przełom w stosunkach dwustronnych, który pokazał, do czego zdolne jest polskie społeczeństwo, do czego zdolne jest państwo polskie w czasach wielkiego kryzysu i wielkich prób.

W ciągu ostatnich dwóch dekad Polska poczyniła duży krok naprzód. Stała się jednym z najbogatszych krajów świata, jest o krok od członkostwa w G20 i wykazuje wysokie wskaźniki rozwoju . Przyczynili się do tego również Ukraińcy, a w szczególności milion naszych obywateli, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia Ukrainy z powodu rosyjskiej agresji i znaleźli schronienie w Polsce. Według Deloitte, w 2024 roku Ukraińcy, którzy przybyli do Polski po rozpoczęciu pełnej inwazji Rosji na Ukrainę, odpowiadali za 2,7% PKB Polski.

Dziś mamy nową jakość w naszych relacjach: dojrzeliśmy, postrzegamy się jako równi sobie, poważnie. Rozumiemy wagę każdego państwa na świecie i zdajemy sobie sprawę, gdzie możemy być dla siebie użyteczni, gdzie powinniśmy współpracować, a gdzie jesteśmy konkurentami, i musimy o tym szczerze rozmawiać.

Chodzi na przykład o współpracę w sektorze rolnym. To dość drażliwy temat zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. W ubiegłym roku nie doszło do zablokowania wspólnej granicy, w przeciwieństwie do lat 2023-2024, ponieważ ustanowiono systematyczny i stały dialog między resortami rolnictwa.

Niemal co miesiąc odbywały się spotkania online lub na żywo, które pozwalały pokazać rzeczywisty obraz handlu konkretnymi towarami, porównać statystyki i rozwiązać problemy, które rzekomo były nie do rozwiązania. Powiem więcej: 80% „problemów” tak naprawdę nie istnieje. Są one wymyślane, podsycane przez rozmaite spekulacje, medialny rozgłos lub próby kłótni producentów z Ukrainy i Polski. Jednak w 20% przypadków problemy te udaje się rozwiązać.

Dyskusje te obejmują szeroki zakres zagadnień, od tego, jak Ukraina powinna zintegrować się z UE, czy stwarza to zagrożenia, czy szanse dla Polski, po to, jakie konkretne towary stanowią konkurencję dla polskich towarów i jak przekształcić rozwiązanie konkretnego problemu w szanse dla współpracy ukraińsko-polskiej. Niestety, nadal obowiązują pewne zakazy dotyczące dostaw ukraińskich produktów na rynek polski .

Współpracujemy jednak z Polską i Unią Europejską nad stopniowym rozwiązywaniem tych problemów z korzyścią dla naszych producentów, nie stwarzając przy tym zagrożenia dla rynku europejskiego.

Obecnie na Ukrainie postrzegamy Polskę jako przykład udanej transformacji. Ukraina aspiruje do UE, podczas gdy Polska jest w Unii Europejskiej od ponad 20 lat. Polska jest doskonałym przykładem tego, jak właściwie wykorzystać możliwości, jakie daje integracja europejska, aby stać się krajem prosperującym. Polska rozumie również sytuację bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę obecną wojnę Rosji z Ukrainą. Polska przywiązuje dużą wagę do swojego bezpieczeństwa, wzmacniając swoje zdolności obronne i jest prawdopodobnie krajem odnoszącym największe sukcesy w UE pod względem wydatków na obronność i wzmacniania potencjału obronnego.

POLSKA PRZYGOTOWUJE 47. PAKIET POMOCY WOJSKOWEJ DLA UKRAINY

- Trwa aktywna dyskusja na temat udziału państw w procesie pokojowym. Polska również stara się być aktywna, Warszawa deklaruje udział w ewentualnej operacji pokojowej na Ukrainie jako centrum logistyczne. Jakiego zaangażowania Ukraina oczekuje od Polski?

– Temat udziału Polski w Koalicji Chętnych, w negocjacjach pokojowych, jest w Polsce niezwykle aktualny. Jednocześnie większość polskiego społeczeństwa sprzeciwia się wysłaniu wojsk na Ukrainę . Temat ten obrósł różnymi mitami, stał się elementem krajowej dyskusji politycznej. Nie będziemy się teraz w to zagłębiać. Powiedzmy tylko, że po pierwsze, Polska jest dla nas ważna jako „droga życia”, ponieważ realizacja jakichkolwiek inicjatyw czy działań bez Polski jest niemożliwa. Polska, jako członek Koalicji Chętnych, była reprezentowana na 17 spotkaniach na różnym szczeblu. Niedawno prezydent Polski Karol Nawrocki wziął udział w rozmowie z udziałem prezydenta Ukrainy, europejskich przywódców i prezydenta USA Donalda Trumpa, a premier Polski Donald Tusk wziął udział w rozmowie z udziałem europejskich przywódców . Jest to istotne, ponieważ obecność Polski w takich rozmowach jest ponadpartyjnym konsensusem. Polskim interesem państwowym jest przetrwanie Ukrainy, jej siła i odstraszanie od rosyjskiej agresji. Drugi element: bez Polski logistyczna realizacja operacji zaopatrzenia lub wsparcia jednostek, przerzutu wojsk itp. jest praktycznie niemożliwa. Polska odgrywa dziś kluczową rolę dla Ukrainy w zapewnieniu dostaw pomocy wojskowej. Dla sojuszników, którzy zdecydują się na wysłanie kontyngentów wojskowych na Ukrainę po zakończeniu działań wojennych, Polska będzie również odgrywać kluczową rolę logistyczną.

- Kontynuując temat obronności: ile pakietów pomocy wojskowej Polska już przekazała Ukrainie?

- Do tej pory Polska przekazała Ukrainie 46 pakietów pomocy wojskowej, a obecnie powstaje 47. pakiet . Poprzedni pakiet pomocy szacowano na około 250 milionów euro. Nowy pakiet, którego spodziewamy się w najbliższych miesiącach, będzie wart 220–230 milionów euro. Będzie on obejmował amunicję, środki bojowe, różnego rodzaju sprzęt wojskowy potrzebny dla poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych, a także części zamienne do sprzętu wojskowego. Dotyczy to w szczególności broni polskiej produkcji, która została wcześniej dostarczona Ukrainie. Obejmuje to zarówno wcześniej udzieloną pomoc, jak i broń zakupioną przez Ukrainę.

- Na czym polega współpraca ukraińsko-polska w dziedzinie kompleksu obronno-przemysłowego?

– Zacieśniamy współpracę w dziedzinie przemysłu obronnego, uwzględniając potencjał obu krajów, a także zagrożenia, z jakimi się mierzymy. Stało się to szczególnie widoczne we wrześniu 2025 roku po wizycie wicepremier, minister obrony narodowej RP Władysława Kosiniak-Kamysz na Ukrainie. Powołaliśmy grupy zajmujące się konkretnymi obszarami współpracy. Mówimy o współdziałaniu w obszarze kompleksu obronno-przemysłowego, koordynacji działań w zakresie priorytetów w ramach europejskiej inicjatywy SAFE.

W szczególności, pod koniec ubiegłego roku stworzyliśmy wspólną listę potrzeb i obiecujących obszarów współpracy, aby określić, gdzie możemy współdziałać i jak wykorzystać fundusze z korzyścią dla obu krajów, wspierając Ukrainę i jednocześnie wzmacniając zdolności obronne Polski. Obejmuje to wspólną produkcję, rozwój innowacyjnych technologii i modernizację sprzętu wojskowego.

Jednym z takich interesujących tematów mogłoby być wykorzystanie ukraińskich systemów morskich do obrony polskiego wybrzeża. Dysponujemy tymi produktami w wystarczających ilościach i jesteśmy w stanie je dostarczyć. Mogłoby to znacząco wzmocnić zdolności obronne Polski na Morzu Bałtyckim . Ponadto istotne są kwestie związane nie tylko z dronami, ale także z pociskami rakietowymi, rozpoznaniem i obroną powietrzną. Doświadczenia Ukrainy w zwalczaniu codziennych, masowych ataków dronów i rakiet pokazują, jak ważna jest obrona przeciwrakietowa i powietrzna dla bezpieczeństwa obiektów cywilnych. Oferujemy nasze rozwiązania, Polska również ma swoje własne rozwiązania.

Współpraca w dziedzinie obrony powietrznej jest obiecująca, ponieważ Polska posiada rozwinięty system obrony powietrznej. Polskie przenośne zestawy przeciwlotnicze Piorun są dobrze znane, obecnie używane na Ukrainie i niezwykle skuteczne. Chodzi tu jednak o obronę powietrzną krótkiego zasięgu, a mówimy również o systemach obrony powietrznej średniego i dalekiego zasięgu, niezbędnych do neutralizacji „szahedów”. Musimy również wymieniać się informacjami operacyjnymi, tworzyć wspólne systemy dowodzenia i monitorowania. Uważam, że ukraiński system obrony powietrznej powinien zostać włączony do systemu NATO. Wzmocniłoby to obronę powietrzną Sojuszu i pomogłoby Ukrainie zintegrować się na szczeblu wojskowym z odpowiednimi komponentami NATO.

ZESTRZELANIE ROSYJSKIEGO CELU NAD UKRAINĄ PRZEZ SYSTEMY OBRONY POWIETRZNEJ NATO POZOSTAJE W PLANACH

- Czy temat zestrzeliwania celów nad zachodnią częścią Ukrainy przez systemy obrony powietrznej NATO jest obecnie aktualny?

– Ta kwestia pozostaje w agendzie. W NATO nie zapadła jeszcze żadna decyzja polityczna w tej sprawie. Oczywiście, pojawiły się różne propozycje zarówno ze strony ukraińskiej, jak i polskiej. Było to szczególnie istotne we wrześniu ubiegłego roku, kiedy rosyjskie drony masowo naruszyły polską przestrzeń powietrzną.

Nadal twierdzimy, że najskuteczniejszym sposobem byłoby zestrzelenie rosyjskich dronów nad ukraińskim niebem. Wierzę, że temat ten zyska dodatkową wartość, gdy uda się wdrożyć porozumienia o zawieszeniu broni i inicjatywy Koalicji Chętnych, które obejmą ochronę ukraińskiego nieba przez sojuszników.

- Kiedy możemy spodziewać się wspólnej realizacji projektów z Polską w ramach europejskiej inicjatywy SAFE?

– Uzgodniliśmy listę obiecujących projektów i przesłaliśmy ją do Komisji Europejskiej do zatwierdzenia. Omówimy tę kwestię z naszymi polskimi kolegami w najbliższym czasie. Według wstępnych danych, w marcu będzie jasne, które projekty otrzymały dofinansowanie, a następnie zobaczymy, w jakim kierunku planować prace. Warto przypomnieć, że inicjatywa SAFE to pożyczka na produkcję wyrobów obronnych na terenie krajów UE, z możliwym udziałem państw trzecich, w tym przypadku Ukrainy. Realizacja projektów w ramach tej inicjatywy pomoże zarówno nam, jak i Polsce w tworzeniu nowoczesnych systemów uzbrojenia. Obejmuje to na przykład produkcję amunicji, obrony przeciwlotniczej i rozwój innowacyjnych technologii.

- Kiedy nastąpi przekazanie polskich MiG-29 Ukrainie? Co w szczególności było przedmiotem rozmów podczas grudniowej wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Polsce?

- Na dzień dzisiejszy cztery samoloty są gotowe do przekazania. Zostały sprawdzone przez ukraińską grupę inspekcyjną i obecnie podejmowana jest decyzja o czasie, miejscu i procedurze przekazania. Mam nadzieję, że nastąpi to w pierwszym kwartale tego roku . Myślę, że te MiG-i będą wymagały modernizacji, ale to sprawa wojska.

W rezultacie każda ze stron otrzyma to, czego potrzebuje, ponieważ strona ukraińska zamierza przekazać Polsce środki na wzmocnienie polskiego potencjału dronów. Proponowany mechanizm ma na celu konstruktywne wzmocnienie zdolności obronnych obu stron.

- Ile tych samolotów zostanie dostarczonych w sumie i czy nastąpi to w 2026 roku?

– Około dziesięciu. Termin ich przekazania będzie zależał od możliwości ich przyjęcia, gotowości tych samolotów do natychmiastowego użycia i naszej gotowości do udzielenia czegoś w zamian. Oczywiście musimy wziąć pod uwagę, że są to samoloty, które zakończyły służbę w Polsce, ale mogą być wykorzystywane w warunkach bojowych na Ukrainie.

- Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha w wywiadzie dla Ukrinformu w zeszłym roku powiedział, że Ukraina zwróciła się do Polski o pożyczkę w wysokości 120 milionów euro na zakup polskiej broni . Czy ta pożyczka została już udzielona?

– Jesteśmy na końcowym etapie uzgadniania wszystkich szczegółów związanych z podpisaniem umowy o tej pożyczce. Ministerstwa Finansów obu krajów uzgadniają warunki, w proces zaangażowaliśmy przedstawicieli Ministerstwa Obrony i innych instytucji, którzy pomogą w merytorycznej części prawidłowego wykorzystania pożyczki, wzmocnieniu potencjału obronnego Ukrainy i współpracy w dziedzinie przemysłu zbrojeniowego. Mam nadzieję, że podpiszemy tę umowę w pierwszej połowie roku.

WZAJEMNE BILANS HANDLOWY W 2025 ROKU TO 16–17 MILIARDÓW DOLARÓW

- Jak wygląda obecnie współpraca gospodarcza między Ukrainą a Polską?

- W ciągu trzech kwartałów ubiegłego roku handel między Ukrainą a Polską wzrósł o 7,7% w porównaniu z analogicznym okresem w 2024 roku i wyniósł 13 mld dolarów. W szczególności import z Polski na Ukrainę wyniósł 9,3 mld dolarów, a z Ukrainy do Polski – 3,7 mld dolarów. W polskim imporcie uwzględnia się również produkty przemysłu obronnego. Łączny wolumen wzajemnych obrotów handlowych w ciągu ostatniego roku może osiągnąć 16–17 mld dolarów. Kupujemy z Polski wiele produktów związanych z funkcjonowaniem Ukrainy w czasie wojny. Mowa tu w szczególności o paliwie, gazie i energii elektrycznej, które są obecnie dostarczane z Polski na Ukrainę w znacznych ilościach.

Warto również zauważyć, że dostarczamy głównie surowce i surowce z Ukrainy. A produkty z wartością dodaną trafiają z Polski na Ukrainę. Dlatego wciąż musimy intensywnie pracować nad tym, aby produkty wytwarzane na Ukrainie i z odpowiednią wartością dodaną trafiały na rynek polski i unijny, a nie tylko np. wydobyta ruda czy zebrane zboże.

Niezwykle istotne są również tematy dotyczące bieżących problemów związanych z rozwojem infrastruktury granicznej, funkcjonowaniem granicy oraz rozwiązywaniem problemów przewoźników.

Jednocześnie, w wymiarze ekonomicznym, warto wspomnieć o bardzo ważnym aspekcie – kapitale ludzkim. Obecnie w Polsce mieszka ponad 2 miliony obywateli Ukrainy. Spośród miliona Ukraińców, którzy opuścili Ukrainę i udali się do Polski po rozpoczęciu pełnowymiarowej inwazji rosyjskiej, 72% pracuje . W Polsce działa również 80 tysięcy przedsiębiorstw i spółek założonych przez obywateli Ukrainy. Ukraińcy w Polsce przyczyniają się do dynamicznego rozwoju polskiej gospodarki, a także stanowią wartość dodaną dla Ukrainy. W rzeczywistości tworzy się dość poważna, dodatkowa szansa dla rozwoju wspólnego biznesu, wzajemnego handlu czy nowych warunków dla odbudowy Ukrainy.

– W Polsce okresowo pojawiają się głosy o konieczności ograniczenia eksportu niektórych rodzajów ukraińskich produktów na rynek lokalny, ponieważ to go destabilizuje. Jak strona ukraińska powinna działać w tej sytuacji, aby nie generować dodatkowych problemów w stosunkach dwustronnych?

– Ochrona własnego rynku jest naturalną reakcją każdego społeczeństwa. Każdy producent chce mieć dominujące warunki dla swoich produktów na rynku swojego kraju. Jednocześnie w kwestii importu produktów rolnych z Ukrainy obserwujemy wiele mitów, stereotypów i przekłamań, które są lansowane w mediach, ale w rzeczywistości nie znajdują potwierdzenia. I to właśnie dialog, współpraca między producentami rolnymi, między ministerstwami odpowiedzialnymi za te obszary, w dużej mierze pozwala rozwiązać te problemy.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest dialog i współpraca. W listopadzie ubiegłego roku wicepremier Ukrainy – przedstawiciel handlowy Ukrainy, pan Taras Kaczka, odwiedził Warszawę . Spotkał się z odpowiednimi przedstawicielami polskiego rządu, w szczególności z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim. Wszystkie te kwestie zostały poruszone, strony są w stałym dialogu. W najbliższych tygodniach minister Domański odwiedzi Ukrainę, aby spotkać się ze współprzewodniczącymi Międzyrządowej Komisji ds. Współpracy Gospodarczej. Wizyta ta jest ważna z punktu widzenia organizacji Międzynarodowej Konferencji nt. Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Polsce w tym roku.

- Gdzie i kiedy odbędzie się Międzynarodowa Konferencja nt. Odbudowy Ukrainy?

– Propozycja strony polskiej jest w trakcie opracowywania, prawdopodobnie nastąpi to w czerwcu lub lipcu. Termin i miejsce Międzynarodowej Konferencji o Odbudowie Ukrainy zostaną oficjalnie ogłoszone wkrótce .

UKRAINA I POLSKA PRACUJĄ NAD NOWYMI ZEZWOLENIAMI NA PRACE POSZUKIWAWCZE I EKSHUMANIZACYJNE

- Granica ukraińsko-polska to ciągły problem: przede wszystkim długie kolejki, a także częste skargi na traktowanie podróżnych. Czy te problemy można rozwiązać?

- Granica ukraińsko-polska jest obecnie prawdopodobnie najbardziej ruchliwą granicą między UE a krajem spoza Wspólnoty. Każdego roku odnotowuje się tu około 20 milionów przekroczeń granicy przez obywateli Ukrainy i innych krajów. Dla naszych obywateli ta granica jest ratunkiem, dla naszego kraju to zaopatrzenie w produkty obronne od partnerów, dostawy surowców energetycznych i innych niezbędnych towarów. Stąd duże obciążenie dla pracowników służby granicznej i celnej, którzy na niej pracują.

Jednocześnie stale poruszamy kwestię przypadków negatywnego nastawienia do obywateli Ukrainy z odpowiednimi służbami strony polskiej, zwracamy uwagę na konkretne przypadki. Jestem w bezpośrednim kontakcie z szefem polskiej służby granicznej, z właściwym wiceministrem w Ministerstwie Finansów, który kontroluje działalność służb celnych. Na szczęście mamy dobrą reakcję zarówno ze strony władz centralnych, jak i lokalnych. Nasi konsulowie w Rzeszowie i Lublinie również pozostają w bezpośrednim kontakcie z komendantami przejść granicznych i staramy się rozwiązywać wszystkie pojawiające się problemy.

Współpracujemy z naszymi polskimi partnerami przede wszystkim w zakresie przebudowy i modernizacji przejść granicznych. Władze województwa podkarpackiego podjęły dziś decyzję o modernizacji kolejowego przejścia granicznego w Przemyślu.

Oczywiście, ważna jest również umowa o wspólnej kontroli granicznej i celnej. Obecnie obowiązuje ona na czterech drogowych przejściach granicznych, ale zależy nam na jej wdrożeniu na wszystkich przejściach. Staramy się tę kwestię rozstrzygnąć w kontaktach z Polską i Komisją Europejską.

– Skomplikowana historia pozostaje jednym z najsłabszych punktów w relacjach ukraińsko-polskich. Pod koniec ubiegłego roku strony ukraińska i polska uzgodniły plan działania do 2026 roku. Czy ten rok może przynieść pozytywne zmiany? Gdzie i kiedy w najbliższej przyszłości odbędą się prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na Ukrainie i w Polsce?

– Kwestie historyczne są ważne, prowadzenie poszukiwań i ekshumacji nie powinno rzucać cienia na inne wymiary współpracy dwustronnej, w szczególności na obronę, logistykę i transport. Dlatego od 2024 roku działa odpowiednia grupa robocza, która powstała po porozumieniach ministrów spraw zagranicznych Andrija Sybihi i Radosława Sikorskiego . Obecnie kwestia prowadzenia poszukiwań i ekshumacji przeniosła się na płaszczyznę realizacji.

W 2025 roku przeprowadzono ekshumacje w dwóch miejscach na Ukrainie, a szczątki pochowano. W jednym miejscu w Polsce również prowadzono prace poszukiwawcze. Uważam to za punkt zwrotny, ponieważ przez długi czas nie mieliśmy w tej dziedzinie żadnej współpracy.

Pracujemy nad nowymi pozwoleniami, nad rozwiązywaniem problemów, które od dawna nie zostały rozwiązane z różnych przyczyn.

Długo nie mogliśmy znaleźć wspólnego języka, od czego zacząć ten proces, jak przedstawić go społeczeństwu ukraińskiemu i polskiemu. Sukces roku 2025 pokazuje, że wiele można zdziałać, jeśli tylko będzie wola polityczna, odpowiedzialność i gotowość do konstruktywnej współpracy.

- Proszę mi powiedzieć, gdzie w tym roku prowadzone i planowane są prace poszukiwawcze i ekshumacyjne?

- Do tej pory strona ukraińska wydała trzy dodatkowe pozwolenia na prowadzenie prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych na terytorium Ukrainy. Chodzi o wieś Uhły w obwodzie rówieńskim. Grupa ukraińsko-polska udała się tam już w grudniu i omówiła plan rozpoczęcia prac poszukiwawczych. Drugie pozwolenie dotyczy prac we wsiach Ostrówki i Wola Ostrowiecka w obwodzie wołyńskim, które stanowią jedną lokalizację. Trzecia lokalizacja to Pużniki-2, czyli drugi cmentarz we wsi Puźniki w obwodzie tarnopolskim. Przygotowujemy również pakiet dokumentów związanych z pracami we wsi Huta Peniacka w obwodzie lwowskim, rozważane będą inne lokalizacje.

Po polskiej stronie granicy oczekujemy na pozwolenia na przeprowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych w Sahryniu i pobliskiej wsi Lasków, która jest jedną z lokalizacji. Drugą lokalizacją jest Przemyśl, a trzecią wieś Jureczkowa, gdzie odbędzie się drugi etap prac poszukiwawczych. Strona ukraińska otrzymała już pozwolenie na prowadzenie prac w Jureczkowej, strona polska finalizuje decyzję dotyczącą Przemyśla i Sahryń.

Co najważniejsze, operacje poszukiwawcze przeprowadzone w Jureczkowej w zeszłym roku pokazały gotowość strony polskiej do współpracy z ukraińskimi grupami ekspedycyjnymi . Zapewniono maksymalną pomoc, zadbano o bezpieczeństwo, stworzono odpowiednie warunki pracy i nie stwarzano żadnych przeszkód. Świadczy to o otwartości obu stron na rozwiązywanie kwestii pamięci historycznej, które tradycyjnie były niezwykle drażliwe i wykorzystywane politycznie po obu stronach granicy.

Kolejnym elementem naszej współpracy, o którym również rozmawialiśmy podczas grudniowej wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie, są kontakty między Instytutami Pamięci Narodowej. Brakowało nam tych kontaktów, nie udało nam się nawiązać systematycznej współpracy. Teraz mamy nadzieję, że taka współpraca zostanie nawiązana i rozwinięta właśnie po to, by rozwiązywać konkretne problemy na poziomie obu instytucji.

Trzecim wymiarem jest współpraca historyków obu krajów. W listopadzie ubiegłego roku odbyły się pierwsze konsultacje przygotowujące duże forum historyków, które planowane jest na 2025 rok w Polsce. Pracujemy nad tematami, nad zaangażowaniem historyków, aby pokazać naszym społeczeństwom, że nawet pomimo różnic poglądów, możemy znaleźć możliwości dialogu i współpracy. Chcemy, aby to właśnie to miejsce było platformą dyskusji o kwestiach historycznych, aby nie były one manipulowane przez polityków, tworząc negatywne tło dla społeczeństw obu krajów. Dziś dołożyliśmy wszelkich starań, aby rozbroić problem i nadać mu konstruktywny kierunek.

- Kiedy odbędzie się to forum historyków i w jakiej formule będzie funkcjonować?

– Przygotowujemy Forum Historyków na połowę tego roku. Ten czas zostanie wykorzystany na przygotowanie części merytorycznej, na wyłonienie historyków zajmujących się stosunkami ukraińsko-polskimi, którzy będą mogli choć częściowo odpowiedzieć na nurtujące nasze społeczeństwa pytania.

Staramy się wypracować nowy mechanizm komunikacji między ośrodkami historycznymi Ukrainy i Polski, ponieważ dotychczasowe dyskusje między stronami na tematy historyczne, trwające od lat 90. do 2018 r., miały różny przebieg i przynosiły różne rezultaty, a także towarzyszyły im różne emocje.

Ważne jest, aby przyszły format interakcji historyków stał się profesjonalną platformą, uwzględniającą nastroje polityczne i społeczne po obu stronach granicy, ale także angażującą się w profesjonalne badania konkretnych przypadków, oparte na dokumentach archiwalnych, badaniach i faktach, a nie na spekulacjach politycznych czy medialnych. Dyplomaci i politycy pomogą w jej organizacji.

W POLSCE POWSTANIE PRZEWODNIK DLA UKRAIŃCÓW DOTYCZĄCY POSTĘPOWANIA W PRZYPADKU NIENAWIŚCI

- Ubiegły rok przyniósł gwałtowny wzrost nastrojów antyukraińskich, a także gróźb i przemocy fizycznej wobec Ukraińców w Polsce. Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało utworzenie wyspecjalizowanych jednostek w prokuraturach, które będą zajmować się ściganiem przestępstw na tle etnicznym . Czy to poprawi sytuację? Jak strona ukraińska będzie współpracować ze stroną polską w tym zakresie?

– Powiedzmy sobie szczerze: głównym powodem zmiany nastrojów w Polsce jest trwająca wojna. Zmusiła ona wielu Ukraińców do opuszczenia swoich domów i przeniesienia się do innych krajów. W Polsce jest ich bardzo dużo – ponad dwa miliony – i to wywiera presję wewnętrzną na polskie społeczeństwo. Ale to zjawisko wiąże się nie tylko z Ukraińcami, ale także ze zmianą nastrojów politycznych w Polsce i w Europie w ogóle. Wyraźnie przesuwają się one w prawo. Na świecie zaczyna dominować retoryka antyimigracyjna. A to również wpływa na pobyt cudzoziemców w Polsce, w szczególności Ukraińców.

Oczywiście wiele zależy od dominującego dyskursu politycznego, czyli od wypowiedzi polityków. W mediach społecznościowych, w środowisku politycznym, pojawiają się krytyczne wypowiedzi dotyczące opieki zdrowotnej i socjalnej Ukraińców, kwestii edukacji ukraińskich dzieci. Często towarzyszy temu mitologizowanie pewnych tematów i kreowanie negatywnych stereotypów, które znacząco wpływają na nastroje społeczne. Niestety, wykorzystują to również niektóre siły polityczne, dążące do poszerzenia swojego elektoratu.

Oczywiście, aktywnie nad tym pracujemy, przede wszystkim z wymiarem sprawiedliwości. Decyzja polskiego rządu o utworzeniu specjalnych jednostek w prokuraturach jest adekwatną odpowiedzią na wyzwania, jakie dziś obserwujemy w związku z nienawiścią lub agresją wobec obywateli Ukrainy. Z naszej strony pracujemy nad stworzeniem tzw. poradnika dla obywateli Ukrainy, jak zachowywać się w sytuacjach kryzysowych, w przypadku nienawiści lub przejawów agresji, ponieważ wiele osób nie wie, jak bronić się w polskim systemie prawnym. Ukraińscy dyplomaci wspólnie z prawnikami i ekspertami tworzą taki poradnik. Mamy nadzieję, że ukaże się on w najbliższych tygodniach. Współpracujemy również z lokalnymi organami policji, które bezpośrednio reagują na akty agresji wobec Ukraińców. Naszą uwagę skupiamy na wszystkich wydarzeniach o charakterze społecznym i w razie potrzeby podejmujemy odpowiednią reakcję.

TRWAJĄ PRACE NAD OTWARCIEM KONSULATU UKRAINY W POZNANIU

- Rosyjska propaganda bardzo aktywnie działa w Polsce w kierunku antyukraińskim i, niestety, odnosi nawet pewne sukcesy. Jak możemy temu przeciwdziałać wspólnie ze stroną polską?

- Rosja stara się kształtować, podsycać i wzmacniać nastroje antyukraińskie i antyimigranckie w Polsce poprzez propagandę, manipulację i próby wykorzystania obywateli Ukrainy do organizowania aktów sabotażu i dywersji. Niestety, obywatele Ukrainy dają się wykorzystywać i stają się poważnym narzędziem w rękach rosyjskich służb specjalnych, co stanowi poważny problem. Apeluję do obywateli Ukrainy, aby nie sprzedawali się wrogiej Rosji za „30 srebrników”, które nigdy nikomu nie przyniosły szczęścia ani korzyści. Przecież nie zarobią na tym pieniędzy, a zrujnują sobie całe życie. Jednocześnie, ze stroną polską, na poziomie instytucji państwowych i organizacji pozarządowych, działamy na różnych płaszczyznach, aby neutralizować te asymetryczne zagrożenia. W szczególności organizujemy duże konferencje poświęcone zwalczaniu dezinformacji, staramy się wprowadzać do polskiej przestrzeni informacyjnej rzetelne informacje, a także nawiązano ścisłą współpracę między prokuraturami generalnymi obu krajów. Niedawno podpisano porozumienie między naszymi państwami o współpracy w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. To jeden z tych wymiarów, który pomoże nam wzmocnić naszą współpracę i odpowiednio odpowiedzieć na zagrożenia ze strony Rosji.

- Niedawno otwarto wicekonsulat Ukrainy w Rzeszowie. Czy po otwarciu konsulatu w Poznaniu zmieni się status konsulatu w Gdańsku?

– W grudniu minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha otworzył szóstą placówkę konsularną Ukrainy – wicekonsulat w Rzeszowie . Placówka ta już rozpoczęła działalność i przyjmuje obywateli. To spore ułatwienie dla osób mieszkających na Podkarpaciu lub podróżujących tranzytem z Ukrainy, np. do Krakowa, Katowic czy innych miast, które mogą korzystać z usług wicekonsulatu.

Otwarcie siódmej placówki konsularnej Ukrainy jest w planach – w Poznaniu. W tym miesiącu spodziewamy się przyjazdu kierownika nowo powstałego konsulatu i rozpoczną się przygotowania do jego otwarcia. Obecnie współpracujemy z władzami lokalnymi w zakresie przydziału pomieszczeń, warunków funkcjonowania konsulatu itp. Otrzymaliśmy już stosowne zgody od strony polskiej i obecnie są one wdrażane.

Jednocześnie, w listopadzie ubiegłego roku, zapadła decyzja o przekształceniu konsulatu w Gdańsku w konsulat generalny i trwa ponowna rejestracja tej instytucji. Myślę, że decyzja w tej sprawie zostanie wkrótce podana do publicznej wiadomości.

W 2025 ROKU W POLSCE ZAREJESTROWANO 10 TYSIĘCY NOWORODKÓW Z UKRAINY

- Ilu Ukraińców, według Pana szacunków, przebywa obecnie w Polsce? Ile noworodków zostało zarejestrowanych w konsulatach ukraińskich w Polsce w zeszłym roku?

- Według różnych źródeł, w Polsce przebywa od 2 do 2,5 miliona obywateli Ukrainy. Znaczna część z nich przebywa w Polsce na stałe, część przyjeżdża do pracy sezonowej, a wiele osób podróżuje przez Polskę również tranzytem. Obecnie obserwujemy dość pozytywną dynamikę liczby noworodków. W ciągu roku placówki konsularne Ukrainy w Polsce zarejestrowały około 10 tysięcy noworodków obywateli Ukrainy. Placówki konsularne starają się w jak największym stopniu pomagać młodym rodzicom rejestrującym noworodki obywateli Ukrainy. Nasze dzieci są przyszłością Ukrainy.

- Biorąc pod uwagę dużą liczbę Ukraińców w Polsce, pojawia się kwestia edukacji ukraińskich dzieci. Jak rozwiązywana jest ta kwestia?

 – Przede wszystkim pomagamy w funkcjonowaniu ukraińskich szkół działających w Polsce. W samej Warszawie działa pięć takich szkół, a także dwa międzyszkolne punkty kształcenia – tzw. szkoły sobotnie i niedzielne. Oficjalnie w polskich szkołach uczy się obecnie ponad 200 tysięcy ukraińskich dzieci. W tym roku zainicjowano tworzenie programu nauki języka ukraińskiego jako drugiego języka obcego w szkołach podstawowych i liceach w Polsce. Programy te przygotował docent Instytutu Slawistyki PAN, dr Pawło Lewczuk, a my znaleźliśmy finansowanie, pozyskaliśmy sponsorów i teraz ten program może być realizowany w polskich szkołach. Nasi obywatele i Polacy mają możliwość kontaktowania się z dyrekcjami szkół i domagania się nauczania języka ukraińskiego jako drugiego języka obcego.

Współpracujemy z różnymi ukraińskimi instytucjami w celu pozyskania książek i podręczników, które przekażemy do naszych szkół w Polsce. Pod patronatem Pierwszej Damy Ukrainy, Ołeny Zełeńskiej, pracujemy również nad rozbudową sieci ukraińskich księgozbiorów w polskich bibliotekach i instytucjach publicznych. Staramy się również wspierać placówki edukacyjne, w których uczą się polscy obywatele ukraińskiego pochodzenia.

Jurij Banachewycz, Warszawa

Zdjęcie autorstwa autora i Ambasady Ukrainy w Polsce

Zdjęcie autorstwa autora i Ambasady Ukrainy w Polsce