Towary wojskowe UE docierają do Rosji przez Turcję i Chiny
Towary wojskowe z Unii Europejskiej nadal docierają do Rosji przez kraje trzecie, pomimo sankcji.
Stwierdza to badanie Instytutu Badań Ekonomicznych Ifo i think tanku EconPol Europe, opublikowane 19 lutego, donosi Ukrinform.
Według badań ponad jedna trzecia (36%) towarów wojskowych UE, które nadal docierają do Rosji, przechodzi przez Turcję, co czyni ją najważniejszym pośrednikiem. Chiny odpowiadają za prawie jedną czwartą (23%), następnie Hongkong (16%) i Zjednoczone Emiraty Arabskie (10%). Taka koncentracja wskazuje, że unikanie sankcji zależy od ograniczonej liczby szlaków tranzytowych i nie jest rozproszone między wieloma krajami pośredniczącymi, piszą badacze.
Chociaż UE znacząco zaostrzyła i rozszerzyła zakazy eksportowe wobec Rosji od początku 2024 roku, co doprowadziło do zmniejszenia skali obchodzenia sankcji za pośrednictwem państw trzecich, eksperci ds. handlu IFO twierdzą, że dostawy nie ustały całkowicie.
W ciągu ostatnich trzech miesięcy 2024 roku wolumen eksportu UE do Rosji za pośrednictwem państw trzecich wyniósł około 6% poziomu sprzed wojny. Dla porównania: między wrześniem 2022 a styczniem 2024 roku średnia miesięczna wartość wahała się od 13% do 24%. Tendencja ta zmieniła się dopiero w 2024 roku, kiedy UE znacząco zaostrzyła sankcje i rozszerzyła odpowiedzialność eksporterów na przypadki, w których wiedzieli lub powinni byli wiedzieć o potencjalnym obejściu sankcji za pośrednictwem państw trzecich.
Jednocześnie w badaniu podkreślono, że ich szacunki uwzględniają jedynie pośrednie dostawy przez państwa trzecie, ponieważ istnieją inne formy obchodzenia sankcji – na przykład przemyt przez osoby prywatne, a także import z wykorzystaniem fałszywych informacji o towarach lub krajach pochodzenia – które nie zostały uwzględnione w analizie. Dlatego uzyskane dane należy traktować jako dolną granicę rzeczywistej skali obchodzenia sankcji.
W ramach pakietu sankcji wobec Rosji UE i jej sojusznicy opracowali Wspólną Listę Towarów o Wysokim Priorytecie (CHP), która identyfikuje towary podwójnego zastosowania i towary z zaawansowanymi technologiami, podlegające ograniczeniom eksportowym. Badanie IFO i EconPol Europe opiera się na danych handlowych dla tych 42 kategorii.
SNR, oprócz wywierania presji ekonomicznej na agresora, miał odciąć Rosję od kluczowych technologii niezbędnych do produkcji i konserwacji sprzętu wojskowego i broni. Jednak broń skonfiskowana na polu bitwy wielokrotnie zawierała materiały zachodnie, których eksport powinien zostać ograniczony, jak zauważono w badaniu, co budzi obawy o skuteczność kontroli eksportu.
Jak donosił Ukrinform, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wcześniej stwierdził potrzebę stworzenia nowej międzynarodowej platformy kontroli eksportu towarów podwójnego zastosowania. W szczególności platforma ta powinna pomóc w zatrzymaniu dostaw komponentów do produkcji broni do Federacji Rosyjskiej.