Rosja może rozpocząć ofensywę na północy Ukrainy w lutym, jeśli przeprowadzi nową falę mobilizacji - GUR

Rosja teoretycznie może spróbować rozpocząć ofensywę na północy Ukrainy w tym roku, ale obecnie nie ma ku temu warunków. Okazje mogą pojawić się w związku z mobilizacją po wyborach parlamentarnych w Federacji Rosyjskiej we wrześniu.

Poinformował o tym wiceszef GUR Ministerstwa Obrony, generał dywizji Wadim Skibicki, w wywiadzie dla RBC-Ukraina, donosi Ukrinform.

Według Skibickiego, możliwość nowej ofensywy Rosji będzie zależeć przede wszystkim od mobilizacji. Jej oznaki zostaną wykryte przez wywiad z wyprzedzeniem, ponieważ w obecnych warunkach praktycznie niemożliwe jest ukrycie działań mobilizacyjnych na szeroką skalę.

GUR bierze również pod uwagę dotychczasowe doświadczenia armii rosyjskiej. Częściowa mobilizacja w Rosji rozpoczęła się w drugiej połowie października 2022 roku, a już w grudniu część przeszkolonych jednostek pojawiła się na froncie. Główne siły zdolne do pełnego udziału w walkach były gotowe do stycznia 2023 roku.

Skibicki zauważył, że jeśli ogłoszona zostanie nowa fala mobilizacji, Rosja teoretycznie będzie w stanie sformować potężną grupę uderzeniową bliżej lutego przyszłego roku.

„To znaczy, jeśli agresor przeprowadzi nową falę mobilizacji w tym roku, będzie mógł przygotować potężną grupę uderzeniową bliżej lutego, na początku przyszłego roku. Nie wyklucza to, że rosyjskie dowództwo może zorganizować taką operację już w lutym, wiedząc, jak Putin lubi symboliczne daty” – powiedział generał-major.

Jednocześnie podkreślił, że obecnie wywiad nie rejestruje ani niezbędnych wojsk, ani innych oznak gotowości Rosji do ataku na obwody kijowski i czernihowski.

Jak podawał Ukrinform, według danych wywiadu wojskowego Moskwa podtrzymuje plany osiągnięcia wyznaczonego celu i nie wykazuje gotowości do zaprzestania działań wojennych ani zawarcia porozumienia pokojowego do końca roku.