Ukraińskie kontrataki na froncie południowym mogą zakłócić planowaną ofensywę Rosji - ISW
Udane kontrataki wojsk ukraińskich na froncie południowym mogą pokrzyżować plan ofensywy wojsk rosyjskich na wiosnę-lato 2026 roku.
Jak podaje Ukrinform, o tym fakcie informuje raport ISW .
„Wojska ukraińskie skutecznie przeprowadzają kontrataki nie tylko na kierunkach aleksandrowskim i hulajpolskim, ale także w zachodniej części obwodu zaporoskiego. Kontrataki te pociągają za sobą konsekwencje taktyczne, operacyjne i strategiczne, które mogą zakłócić plan ofensywy Federacji Rosyjskiej na wiosnę-lato 2026 roku” – czytamy w raporcie.
Ukraińskie kontrataki w kierunku Riczno-Primorskiego zmusiły niewielkie oddziały rosyjskie do wycofania się z północnej i centralnej części Primorskiego.
Analitycy ISW zauważają, że rosyjskie dowództwo prawdopodobnie spodziewało się stopniowego natarcia swoich wojsk w rejonie miasta Hulajpole . Zgodnie z tym planem, ofensywa miała uzupełniać ataki pod Oriechowem, co umożliwiłoby wojskom rosyjskim jednoczesne natarcie w kierunku miasta od wschodu i zachodu.
W przyszłości mogłoby to otworzyć drogę do dalszego natarcia wojsk rosyjskich w kierunku Zaporoża. Jednak w wyniku aktywnych działań wojsk ukraińskich sytuacja na południu stała się dla Rosjan bardziej skomplikowana.
W lutym 2026 r. eksperci ISW zauważyli, że siły ukraińskie rozpoczęły ograniczone kontrataki w zachodniej części obwodu zaporoskiego, które trwały do początku marca, co mogło wzajemnie wzmocnić wysiłki Ukrainy zmierzające do przeprowadzenia kontrataku przeciwko rosyjskiemu 5. Okręgowi Wojskowemu (Wschodniemu Okręgowi Wojskowemu ) we wschodniej części obwodu zaporoskiego i w obwodach dniepropietrowskich.
Według danych ISW, na początku marca armia rosyjska znalazła się w znacznie trudniejszej sytuacji bojowej niż na początku 2026 roku.
Jak podaje Ukrinform, prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że armia rosyjska osłabła w niektórych rejonach frontu.
Zdjęcie: 24. Brygada Lekkiej Piechoty im. Króla Daniela